UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
a ja mieszkałam na starówce, lecz przeniosłam się w bardziej dogodne miejsce (totalny brak miejsc/placów zabaw dla dzieci), gdzie mam ciszę, spokój i sypialnie. Jezeli ktoś kupił mieszkanie na starówce i chce tam odpoczywac i spać przed północa, to chyba cos nie tak ma z głową. Cały urok starówki polega na tym, ze wychodzisz sobie o 20 lub 21 i idziesz na piwo lub herbatę ze znajomymi - właśnie po to aby odpocząć po pracy. Ludzie, którzy tego nie akceptują- nie odnajdą sie nigdzie, nawet gdyby mieli dom za miastem, to przeszkadzałyby im śpiewające ptaki. Moi rodzice-emeryci- także mieszkają na starówce i nie wyobrażają sobie innego miejsca; cieszą ich ludzie łażący po ulicach, młodziez, festyny.
italka