A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
jak komus nie pasuje zycie na starowce ktora ma zyć to niech sprzedaje mieszkanko i kupuje na bielanach dom czy cokolwiek innego gdzie nie ma młodych a stare dziadki które chcą spokoju wszedzie
Panie Leszku --albo jest Pan zbyt młody na stanowisko które Pan zajmuje albo za stary tak czy inaczej niekompetentny. Starówka była odbudowana przez jej mieszkańców z prywatnych środków i w pierwszej fazie przy niewielkiej pomocy miasta. Kto zatem dał Panu i innym komentatorom prawo do tak jednoznacznych i krytycznych wypowiedzi. Bez nas Starówkii wcale by nie było tylko typowe bloki. Klimat tego miejsca załezy nie od mieszkańców; Ci są zarówno młodzi jak i dojrzali ale też w dużej mierze od gości dzielnicy w tym tych którzy przychodzą z innych części miasta. To oni zachowują się bardzo różnie. Część zachowuje się nie tylko przerażliwie głośno ale też wulgarnie. Są różne lokale; jakie lokale tacy goście. Wydaje się że propozycji różnego rodzaju imprez w tym roku jest bardzo dużo Ci którzy narzekają chyba się tym zupełnie nie interesują. W mojej ocenie od dziecka po seniora każdy może znależć coś dla siebie. Starówka i hałas to nie tylko nadużywający akoholu to Problem BRAKU WŁAŚCIWEGO WYTŁUMIENIA LOKALI >CI KTORZY DAJĄ PRZYKŁADY NIECH SIE TYM ZAINTERESUJĄ
STARE MIASTA TO MIEJSCA KRZEWIENIA KULTURY A NIE TANIEJ ROZRWKI W STYLU BIESIADNYM Z PRZESADNA ILOŚCIĄ AKOHOLU>
na calym swiecie, a takze i w polsce starowka to miejsce gdzie funkcjonuja puby, dyskoteki, restauracje do poznych godzin nocnych. .. tylko w tym miescie garstka nowobogackich pokupowala sobie "sliczne' mieszkanka i teraz bedzie chciala dostosowac caly swiat do siebie. .i w zyciu taki jeden z drugim nie zrozumie, ze jak chcial miec cisze i spokoj za 4300/m2 (co wcale nie jest jakims szalenstwem, bo pamietam jak ceny na starowce osiagaly 2500/m2) to mogl sobie te 4300 zainwestowac gdzies indziej. .zaraz sie obudza mieszkancy hetmanskiej zeby na noc tez zamykac ulice bo auta nie daja im spac. .a do tych wszystkich co ze starowki robia jakas mordownie to mam pytanie czy to im sie przysnilo ? czy pomylili telewizje z oknem ? chodze na starowke od lat. .praktycznie w kazdej knajpie bylem. .. co weekend. .i jakos nie widzialem dracych ryje, sikajacych stadami w bramach, latajacych butelek i pokali i lejacych sie po mordach co kawalek. .fakt, przydaloby sie wiecej patroli, ale glownie zeby wytempic idiotow scigajacych sie po starowce swoimi rzęchami. .ostatnio mialem goscia z innego miasta i byl zszokowany, ze to jest stare miasto i nie ma tu zadnego zycia, jest cisza i spokoj. .. poza jednym kretynem w jakims niebieskim rzechu na bydgoskich numerach zapieparzajacym po sw. ducha w ta i spowrotem ok 90 km/h
a g. .. .o prawda
Starówka to nie cmentarz, dlaczego więc ma być cicho? trzeba było się z tym liczyć kupując tam mieszkanie.
Ja myslę, że niektórzy tutaj postujący nie rozumieją problemu. Problemem nie są ludzie, problemem nie jest muzyka. Problemem nei jest sen przed 24- problemem jest holota drąca mordę o 3 czy 4 rano. To jest problem. Trochę więcej kultury i pomyslunku i każdy bylby zadowolony. Oczywiście, że jest fajnie wyjsc sobie po pracy o 21 na starówkę ze znajomymi, ale fajnie jest też móc zasnąć np. 1 w nocy A NIE O 5 od czwartku do niedzieli włącznie, BO DEBILE DRĄ MORDĘ, ROZWALAJĄ BUTELKI I SIĘ NAPIERDALAJĄ. To zależy też gdzie ktos mieszka na starówce, ale największa holota niestety łazi na garbary. Poza tym tak jak ktoś pisał- ogrodki powinny byc o 22 zamykane i do środka. Można wszystko, ale kogo to w polsce obchodzi. Kraj chamów i prostaków.
Rola Starówki jest oczywista - są tacy, którzy o tym nie wiedzą? A swoją drogą, to można połączyć przyjemne z pożytecznym - niech Policja wysyła tam częste patrole i będzie porządek.
Starówki to miejsca krzewienia kultury - ten ktoś, kto się nawet nie podpisał chyba nigdy i nigdzie z Elbląga sie nie rusza- przy okazji kultura ale w takich miastach jak Toruń, Kraków, Warszawa, Gdańsk - tam jest pełno pubów, restauracji, barów- plus przeróżne sklepiki- nie tylko kultura. Są to miejsca wypełnione turystami chętnie spędzającymi czas pod parasolem z filiżanką kawy czy kieliszkiem wina w dłoni. Satrówki to kasa dla miasta!!!!!
Policja nie reaguje. NIestety. Chyba, że pod Trendy się mordują. "Kawa przy stoliku, kieliszek wina w ręce" to raczej po południu. W nocy jabol i tani browar na podwórkach
wynajmijcie Batmana, niech pilnuje porządku w nocy.