A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
A może powinnismy wszystko poprawić od początku. Dlaczego w Elblagu stoja budynki który budowa trwałą w niechlubnych latach 1945-1989,powinni je wyburzyć a ludziom dac mieszkania w nowo wybudowanych już w wolnej Polsce. Należałoby także unieważnić wszystkie świadectwa szkolne wydane w latach 1945-1989 i te osoby powinny uzupełnić swoją naukę, przecież uczyły się w państwie komunistycznym. Wg autorki, która tak tęskni za Elbingiem to pewnie i trzeba by zwrócić Elbląg Niemcom a my podludzie powinniśmy wyprowadzić się do tzw kongrseówki czy GG.
precz z ul. diaczenki!
Jestem za. .. wyburzeniem ZAWADY, NOWOWIEJSIEJ, GRUNWALDZKIEJ, PŁK. DĄBKA, bo to budynki z wielkiej plyty a to przecież relikt PRL. To chore miasto, ten ELBLĄG.
Właśnie, można to wyburzyć a ludziom mieszkajacym tam nie dawać mieszkań bo i tak się ich jak i nas wszystkich deportuje w głąb kraju a Elbląg oddać Niemcom jak było przed rajdem tego Diaczenki. Oczywiście to cynizm aby ktoś nie pomyślał że nawołuję do takich rzeczy. Cynizm odpowiedzią na głupotę autora bądź autorki tekstu/
Ulice się powinno nazywać "na cześć" kogoś/czegoś, więc argument że to nasza historia jest totalną bzdurą. Diaczenko nic pozytywnego nie zrobił ani dla Elbląga, ani dla Polaków, więc tak samo jak zmieniono ulice "Armii Czerwonej" czy "Nowotki" - nazwę tej też powinno się zmienić.
A dla mnie nazwa ulicy to tylko adres, by trafić do mieszkańca danej ulicy. Ważniejsze jest dla mnie czy jest oświetlona i nie ma dziur. Na tej zasadzie można dociekać czy Mickiewicz ćpał a Nowowiejski bił żonę. Jak ciężko musi się żyć ludziom, którym nazwa ulicy, ronda, mostu czy parku przewala codziennie bebechy. Jak można żyć z wiecznym rozwolnieniem?
Powinno się też zmienić Traugutta (komunista). A jeszcze dodam, że na długo przed komunizmem żył nijaki Kopernik, który głosił nauki sprzeczne z naukami kościoła czyli pewnie zgodził by się z komunistami. Nie lepiej zmienić ulicę Kopernika na np Świętego Antoniego.
w zadnym polskim miescie nie powinno byc ulic pod patronatem sowieckich zolnierzy. .
Proponuje ulice ponumerować, ten biedny człowiek trafi na oddział zamknięty, a my nie będziemy na próżno tracić energii
W latach 70 były w kioskach; Ruch, takie fajne książeczki, Tygrys, się nazywały. Jedna z tych książeczek opowiadała o słynnym rajdzie kp. Diaczenki. ŻADEN bohater tylko nawalony ruski dowódca czterech czołgów, które miał doprowadzić w okolice