UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
W latach 70 były w kioskach; Ruch, takie fajne książeczki, Tygrys, się nazywały. Jedna z tych książeczek opowiadała o słynnym rajdzie kp. Diaczenki. ŻADEN bohater tylko nawalony ruski dowódca czterech czołgów, które miał doprowadzić w okolice