A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Od lat nie posiadam psa, ale z tego co pamiętam to miasto pobierało opłaty za czworonogi, więc jeśli nie można ich już nawet wyprowadzać na dwór to za co są te opłaty? Z ciekawości pytam bo chcę wiedzieć na co są przeznaczane te środki przez urząd wiejski.
sprzątajcie g. .. po swoich pupilach i będzie ok. Ja lubię psy ale szlag mnie trafia jak mam z dzieckiem slalomem-żeby minąć miny- iść do piaskownicy, zobaczyć ile tam jest kup i odejśc bo niedobrze się robi od widoku i smrodu. Nikt nie miałby do was pretensji gdybyście po nich sprzątali!!!!!Osobiście RAZ widziałam osobę sprzątającą po psie.
dlaczego pies wzorem właściciela nie sra w domu? gdzie jest napisane, że pies musi walić w czasie spacerów na powietrzu? niech posiadacz psa sam ponosi wszystkie konsekwencje swoich przyjemności
akundel - ale ty głupi jesteś, że też tacy ludzie po tym świecie chodzą. ..
anonimku powyżej: nie głupi, tylko logicznie myślący. .. .. BTW, spróbuj zostawić kupę po swoim psie na trawniku w Stanach albo Niemczech.
Paniusia to ja nie jestem, a od psiej kupy się nie umiera. Weszłam kilka razy w życiu, to wiem. Aczkolwiek nie jest to miłe, to wystarczy wyczyścić but i po sprawie.
A ja jestem w parku Kajki każdego dnia i widze wiele osób sprzątających. Za to jest wiele psów bezpańskich i na nie żadne zakazy nie pomogą, więc tym bardziej sa absurdalne. Autorka ma rację.
wytrzec to ja sobie mogę jak mnie ptak osraka. ale nie mam najmniejszej przyjemności ani zamiaru czyścic g. .. po czyimś kundlu. Ktoś wyrzej ma rację- niech wam nasra w domu i zostawcie to tak jak w parku, na placach zabaw itp. Każda przyjemnośc wiąze sie z jakimiś wyrzeczeniami i konsekwencjami- posiadanie psa ze sprzataniem po nim. A paniusia jak taka mądra to może narobię jej na wycieraczkę jak wlezie to sobie wytrze najwyżej.
Moim zdaniem sprawa odpowiedzialności ludzi za psy nie do wygrania. Poczynając od tego, że psa można łatwo i szybko nabyć od nagminnych, beztroskich i odpornych na wiedzę rozmnażaczy psów, łatwo można się go po prostu pozbyć jak niepotrzebną już rzecz. Świadomość obowiązków wynikających z posiadania psa i wiedza na temat potrzeb tego gatunku jest śmiesznie niska w społeczeństwie, więc sprzątanie po psie i odpowiednie ułożenie go, żeby nie był zagrożeniem dla otoczenia jest niemożliwe do osiągnięcia.
Ludzie w końcu muszą zrozumieć, że pies to nie przedmiot, istota żywa, która posiada "instrukcję obsługi" znacznie bardziej skomplikowaną niż nóż czy deska do krojenia i to, że został udomowiony 10tyś lat temu nie daje automatycznej wiedzy każdemu człowiekowi odnośnie wychowania i ułożenia psa. Trzeba ruszyć szare komórki i dowiedzieć się czegoś od ludzi, którzy zajmują się psami profesjonalnie albo nie brać psa wcale!
Jedynie wczesne edukowanie dzieci w zakresie opieki nad zwierzętami oraz częste i surowe interwencje Straży Miejskiej mogą powoli zmienić mentalność i przyzwyczajenia ludzi.
Nie zgadzam się z tym zakazem, jeżeli ma być sprawiedliwie, to należy zapewnić także miejsce do wyprowadzania psów. Ludzie często biorą psy ze schroniska, do czego jesteśmy zachęcani, i gdzie je wyprowadzać. Moim zdaniem wróćmy do podatku za psa, sprzątajmy, albo niech to robią służby do tego powolane, a tym zwierzakom, tak wiernym ludziom dajmy spokój. Zajmijmy się raczej ludżmi zalatwiającymi się pod krzakami, ludzmi wyrzucającymi zużyte podpaski oraz pijącymi alkohol. To oni stanowia więkdze niebezpieczeństwo.