A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Ludzie, o co chodzi, skąd tyle złych emocji. Zwyczajna konferencja, nie interesuje Cię tematyka, nie przychodź. Zaczynam się obawiać, że depresja, frustracja, totalna negacja dopadła wielu mieszkańców tego miasta. Błagam stwórzcie sobie swój portal i tam wylewajcie swoją żółć. Jestem za dyskusją, wymianą poglądów, ale po kiego licha marnować czas na wpisywanie bzdur, których jedynym celem jest "dowalenie" bliźniemu. Jestem za cenzurą na Portelu, częściej wyrzucajcie durne i obraźliwe wpisy.
popieram ostatni wpis. w necie można, wszystko. ludzie nie macie co robić. więcej takich osób, to może czegoś naucztmy. pozdrawiam
Bo feministki, geje, lesbijki, weganie, cykliści i inne nacje próbujące się wyłamać ze schematu zawsze są prześladowani.
Moim zdaniem zamiast słuchać bredni na pseudokonferencjach lepiej byłoby poczytać dobrą książkę lub porozmawiać z kimś rozsądnym, a co do uwag na temat językowych niezręczności pani rzeczniczki (!) to nie jest to rezultat frustracji, ale podpowiedź, za którą pani rzeczniczka(!) powinna być wdzięczna. I proszę mnie nie pouczać, czy mam pisać czy nie, radzę samemu nauczyć się z kulturą i sensem formułować swoje myśli.
Droga Famo, konferencja w najbliższy poniedziałek. Może warto dopiero po tym terminie formułować sądy na temat jej poziomu, oczywiscie pod warunkiem, że bedziesz w niej uczestniczyć. Znam kilka pań, które się tam wybierają i mogę Cię zapewnić, że przez weekend zdążą przeczytać mądrą książkę, a obecność na konferencji nie spowoduje dramatycznego obniżenia ich inteligencji. Pozdrawiam.
No właśnie o co wam chodzi? Jak ktoś nie chce to niech nie przychodzi. Przecież nikt nikogo nie zmusza. Co za ludzie !!! Narzekają jak coś się dzieje to niedobrze a jak nic się nie dzieje to jeszcze gorzej. Ale jest jeden plus - przynajmniej mają o czym zrzędzić. Ja idę nawet z czystej ciekawości. Do zobaczenia na spotkaniu.
O naiwna Famo, "lepiej porozmawiać z kimś rozsądnym" a mianowicie z kim ? Twoim zdaniem ? jeśli dla Ciebie konferencja z najwybitniejszymi feministkami w Polsce jest pseudokonferencją ?! i te zarzuty dotyczące niezręczności językowych rzeczniczki ! gdzie Ty żyjesz ?! w jakimś wirtualnym świecie ?! co czytasz "dobrego" skoro nie zetknęłaś się z żeńskimi odpowiednikami profesji od dawna używanymi w literaturze feministycznej ?!. .. .żenujące
Nie wiem, co to są "żeńskie odpowiedniki profesji. .. .", to też jest jakiś bełkot (pewnie feministyczny). Jeśli już o moje lektury idzie, to niedawno czytałam 2-tomową autobiografię Doris Lessing (jest chyba guru feministek), a wcześniej tej autorki "Znowu ta miłość". O ile autobiografia jest książką na wysokim poziomie (pani Doris jest w końcu noblistką), o tyle druga - to pretensjonalna, nudna lektura. Żyję w świecie jak najbardziej realnym i dlatego "kobiece" obrady zdają mi się nudne. A swoją drogą, cóż na temat aktywności zawodowej i społecznej (nawet i tej!) powie pani Kluge, która całe życie zawodowe spędziła za biurkiem w kuratorium, a tuż przed emeryturą w okolicznościach dla mnie tajemnych, została wiceprezydentem miasta. I proszę wypowiadać się pełnym zdaniem, bym wiedziała o co chodzi, a nie rzucać myśli chaotycznie.