UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Nie wiem, co to są "żeńskie odpowiedniki profesji. .. .", to też jest jakiś bełkot (pewnie feministyczny). Jeśli już o moje lektury idzie, to niedawno czytałam 2-tomową autobiografię Doris Lessing (jest chyba guru feministek), a wcześniej tej autorki "Znowu ta miłość". O ile autobiografia jest książką na wysokim poziomie (pani Doris jest w końcu noblistką), o tyle druga - to pretensjonalna, nudna lektura. Żyję w świecie jak najbardziej realnym i dlatego "kobiece" obrady zdają mi się nudne. A swoją drogą, cóż na temat aktywności zawodowej i społecznej (nawet i tej!) powie pani Kluge, która całe życie zawodowe spędziła za biurkiem w kuratorium, a tuż przed emeryturą w okolicznościach dla mnie tajemnych, została wiceprezydentem miasta. I proszę wypowiadać się pełnym zdaniem, bym wiedziała o co chodzi, a nie rzucać myśli chaotycznie.

fama

Anuluj