Nie o czytanie tu tylko chodzi...

17
17.02.2011
Nie o czytanie tu tylko chodzi...
W 2010 roku 56 proc. Polaków nie zajrzało nawet do jednej książki, w ciągu ostatniego miesiąca tylko 54 proc. osób czytało teksty dłuższe niż trzy strony – wynika z najnowszych badań przeprowadzonych przez Bibliotekę Narodową i TNS OBOP.
Badania na reprezentatywnej, ogólnopolskiej, losowej próbie osób powyżej 15. roku życia miały miejsce w listopadzie ubiegłego roku. Zebrano 2008 wywiadów.
   Kto nie czyta? Osoby z wykształceniem podstawowym i zawodowym, mieszkańcy wsi, ludzie starsi – powyżej 60. roku życia, bezrobotni, renciści oraz osoby ubogie.
   W grupie 44 proc. czytających są ludzie po studiach, mieszkańcy wielkich miast, młodzież w wieku 15-19 lat i studenci, specjaliści i kierownicy, prywatni przedsiębiorcy, a także osoby dobrze sytuowane.
   Niestety, w ciągu ostatniego roku ani jednej książki – książki szeroko rozumianej, także albumów, poradników, encyklopedii, słowników, e-booków – nie przeczytało tez wiele osób z wykształceniem wyższym, 33 proc. uczniów i studentów, 36 proc. kierowników i specjalistów oraz połowa pracowników administracji i usług.
   Wielu z nas nie czyta także tekstów dłuższych niż trzy strony maszynopisu. Do tego, że w ostatnim miesiącu nie poświęciło swojego czasu i uwagi na nieco dłuższą lekturę, przyznało się 20 proc. osób z wykształceniem wyższym, 27 proc. uczniów i studentów, 26 proc. kierowników i specjalistów, a także 36 proc. pracowników administracji i usług.
   Czytaj całość.
   

   
eswiatowid.pl

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
nie wiem skad takie bzdury wyciagneli-czy aby czytac trzeba isc do biblioteki?mam bardzo duza kolekcje ksiazek -okolo 1000 i wielu moich sasiadow pozycze ode mnie - moje dzieci czytaja -wiec skad te procenty? sa jeszcze ksiazki internetowe- i tu tez wielu czytajacych- na 10 znanych mi osob 8 czyta-wiec to nie polowa a wiecej-pozdrawiam tych, ktorzy pisza bzdury
(2011.02.17)

info

0  
  0
Masz te książki, ale czytać chyba nie umiesz, a na pewno nie ze zrozumieniem. Odetchnij głęboko i PRZECZYTAJ tekst. 5 razy skoro raz nie starczył. i zastanów się, gdzie tam jest napisane, że ludzie nie chodzą do biblioteki i stąd wniosek, że nie czytają? No, próbuj. .do skutku. ."czytelniku".
(2011.02.17)

info

0  
  0
@up - niby czytający a taki głupi; P Przecież badanie nie obejmowało tylko klientów bibliotek, to był zwykły sondaż wśród reprezentatywnej grupy społecznej. A to że wśród twoich znajomych czyta 80% to tylko świadczy o tym że nie jest to reprezentatywna grupa. .. Proponuję zamiast kryminałów czy książek kucharskich poczytać czasami coś o statystyce; )
ekspert (2011.02.17)

info

0  
  0
Zapisałem się do biblioteki (na ul. Słonecznej). Po kilku wizytach miałem dość. Pani bibliotekarka zachowywała się jakby była milicjantem na posterunku MO. Jedyne "miłe" słowa to, aby w terminie oddawać wypożyczone książki. Przestałem tam chodzić, aby nie zakłócać ciszy.
carpolski (2011.02.17)

info

0  
  0
wśród czytelników książek są jeszcze słuchacze audiobooków, ciekawe czy oni także zostali wzięci pod uwagę. A tak poza tym to po co tyle jadu i obrażania innych, bo jak anonimowo to można ?
(2011.02.17)

info

0  
  0
Na audiobooki w formatach WMA, mp3,DAISY jest teraz przekładanych coraz więcej popularnie znanych powieści. To dobre nie tylko dla niewidomych ale i stojąc przy garach, w podróży, a przy tym mało miejsca zajmują. Czytanie wzrokowcom ułatwia pisanie bez błędów.
MOL KSIĄŻKOWY (2011.02.17)

info

0  
  0
CO ZA GŁUPOTA!!!!! Nie chodzę do biblioteki, ale nie oznacza że nie czytam książek. KUPUJĘ JE! Stać mnie na to, 30zł to niewiele za ucztę dla duszy. Wiele z tych książek oddaję do biblioteki by inni mogli poczytać. Obopólna korzyść, robię miejsce na nowe pozycje i wspomagam kulturę. Jestem oburzony wrzucaniem wszystkich do jednego worka na podstawie statystyki odwiedzin biblioteki.
Oburzony (2011.02.17)

info

0  
  0
Jest taki fajny zwyczaj europejski. *UWOLNIJ KSIĄŻKĘ*, znajoma z Niemiec mówiła, ze kto ksiąźkę przeczytał, zostawia ją w autobusie, metrze, taksówce i tak książki krążą, a ludzie czytają.
(2011.02.17)

info

0  
  0
LUDZIE!!!! Czy Wy UMIECIE czytać?! Chyba nie. komentarze to pokazują!!! przecież tu nie chodzi o ilość osób chodzących do biblioteki! TO, że badania robi biblioteka, nie znaczy, że robi je tylko wśród swoich klientów. Czy Wy na pewno potraficie czytać??? wątpię. i chyba w życiu nie przeczytaliście niczego oprócz opisu filmów z tyłu okładki DVD!
(2011.02.17)

info

0  
  0
To prawda, że czytelnictwo podupada. By czytać trzeba zerwać z nałogiem telewizyjnym, w który znaczny odsetek społeczeństwa popadł, a jest to - jak każdy nałóg - zajęcie przyjemne, choć rujnujące szare komórki. Ja tv nie oglądam, dlatego na książki mam wiele czasu i regularnie odwiedzam biblioteki. Widuję tam sporo pań na wcześniejszych albo normalnych emeryturach, które są lekturą bardzo zainteresowane, młodzież natomiast interesuje się głównie książkami potrzebnymi do nauki. Beletrystyka w ich ręce trafia niezmiernie rzadko. O poziomie czytelnictwa świadczy również znikanie księgarń i jest to zjawisko obserwowane także w dużych miastach. Cóż, mamy regres książki i wszystkie związane z tym skutki.
fama (2011.02.17)

info

0  
  0