51
02.02.2011

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
w obecnych czasach nie opłaci się biegać na rynek ponieważ ceny są na poziomie lub nieco wyższe niż w hipermarketach, a jak ktoś lubi to może sobie kupić starą kurkę rosołową albo starą kaczkę ewentualnie u przemytników można dostać fajki bez akcyzy czy gorzałkę
(2011.02.03)

info

0  
  0
W takich miastach jak Pasłek, Braniewo, Olsztyn dawno rozwiązano ten problem. Estetyczne latarnie, nawierzchnia wyłozona polbrukiem (w okresie letnim o poranku spłukiwana wodą zeby sie nie kurzyło). W Elblągu jest jak jest: pegerowskie latarnie, dziury w nawierzchni, brud, wysokie opłaty placowe i dobre samopoczucie bogacącego się administratora.
Hero (2011.02.03)

info

0  
  0
Wiele razy proponowałem żeby targowisko miejskie w Elblągu urządzić w Parku Kajki.
Hero (2011.02.03)

info

0  
  0
Co za brednie!!!? Regularnie bywam na tym rynku i dlatego te "zarzuty" autora nazywam bredniami. Chyba zaczyna się robienie propagandy, żeby wyrzucić kupców z rynku i postawić tam następny hipermarket. Wstyd!
jarczap (2011.02.03)

info

0  
  0
Byłem w Niemczech u przyjaciół w przepieknym miescie Remscheid w Nadrenii- Wesfalii/ fonetycznie- Remszajd/. Jedną ze wspaniałych atrakcji i frajdy jaką mi zaproponowano był wyjazd po zakupy na RYNEK czy jak kto woli TARG. Pierwszą niespodzianką, którą mi sprawiono był przejazd przez granice, której nie zauważyłem, a była to granica z Holandią. Natomiast drugą autentyczną frajdą było wejscie na sporej wielkosci TARG, kolorowy i głośny od rozkrzyczanych sprzedawców, zachwalajacych swój towar. Barwny i zachwycający, z kunsztownie posegregowanymi i kuszącymi świeżością, niesamowicie kolorowymi owocami i jarzynami lezącymi na stołach suto i smakowicie zastawionych, wyglądającymi jakby czekały na swoich pożeraczy przypominającymi nasze rynki tylko, ze nasze raczej ciche i szemrzące. Poczułem się swojsko, mimo że skóra sprzedawców była w róznych odcieniach. Dlatego tym, którzy chcą oszpecić to kolorowe miejsce stawiam wielki znak STOP. Natomiast mogę przyznać racje tym, którzy chcą zadaszyć rynek lekką konstrukcją podobną jak na dworcu PKS. Musiałaby ona nie zakłócać obrazu wolnej przestrzeni i nie zamykać jej stalowymi ścianami. Moi przyjaciele z Remscheid jeżdza każdego tygodnia -o ile pamietam około 80 km- na ten holenderski rynek. Dlatego prominentom decydujacym o przyszłosci rynku jako elblązanin zabraniam jego likwidacji albo przeniesienia, dajac przykład rynku z holenderskiego miasta.
andrzej kapitan (2011.02.03)

info

0  
  0
Przecież autorowi tego tekstu chodziło przede wszystkim o zadaszenie tego miejsca i nadanie mu wymiaru estetycznego i nic więcej. Żadnych zwolnień, żadnego bezrobocia, żadnej zmiany "repertuaru" towarowego. Przecież taki zadaszony teren, to większa wygoda dla tam sprzedających, jak i dla tych, którzy robia zakupy. I cieplej i ewentualnego nieładu po dniu targowym nie widać na zewnątrz.
Matex (2011.02.03)

info

0  
  0
Targowisko miejskie to obszar nedzy i rozpaczy. Niech sobie ryneczek jest ale ta infrastruktura to zenujaca pomylka. Nie mozna tego jakos wizualnie zagospodarowac, odnowic, zmienic???Przeciez to wyglada jakby ktos zasypal dziure po jakiejs bombie atomowej???Autor tekstu ma racje, zgadzam sie z nim w 100%.
Kingdom (2011.02.03)

info

0  
  0
Wszystko jest ok. Brakuje tylko kas fiskalnych które wszyscy powinni posiadać.
(2011.02.03)

info

0  
  0
Panie Kapitan. Ale pewnie na tym rynku holenderskim było czysto.
h20 (2011.02.03)

info

0  
  0
Jak zwykle komuś postronnemu coś przeszkadza. Nie handluje na tym rynku, możliwe, że nawet nic nie kupuje. Tylko z miejsca jego ciepłej posadki coś go swędzi i mu przeszkadza. Uważam, że jeżeli już, to sami kupcy powinni się zainteresować tym miejscem. To oni powinni wspólnie dbać o to aby tam była atmosfera do robienia zakupów. Jeśli nie, to zginie - nieubłagane prawa rynku. Nie ma sensu na siłę uszczęśliwiać ludzi którzy mają prywatny biznes, a cały czas liczą na innych.
mito (2011.02.04)

info

0  
  0