31
14.12.2010

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
szkoda że tak póżno o tym się pisze wiele osób nieżyje. Mojej koleżanki tatuś był komendantem milicji w owym czasie został aresztowany wywieziony do w-wy na rakowiecką jak wrócil pożył kilka miesięcy miał rodzinę we Francji Szkoda że tak pózno tych ludzi już nie ma
(2010.12.16)

info

0  
  0
Mojej koleżanki tatuś był w owym czsie komendantem milicji. Został aresztowany wyieziony do W-wy trzymany na rakowieckiej a po powrocie do domu zmarł. a to tylko dlatego że mieli rodzine w Francji. Szkoda ludzi którzy wycierpieli przez prowokacje
(2010.12.16)

info

0  
  0
właśnie a może rozliczyć za likwidacje ZAMECHU likwidatorzy niezle sobie żyją
(2010.12.16)

info

0  
  0
Popieram przedmówcę
(2010.12.16)

info

0  
  0
był podobno dobrym sekretarzem gazety w Elblągu, ale jakiej, chyba Olsztyńskiej
(2010.12.16)

info

0  
  0
@zdumiony. Jak już wycierasz sobie gębę moim nazwiskiem, to miej choć tyle odwagi, by podać swoje. A skoro mnie tak bacznie obserwujesz od kliku lat, to powinieneś wiedzieć, że większość tej sześciolatki spędziłem poza Elblągiem, jako redaktor naczelny jednej z gazet codziennych. Wróciłem do Elbląga po chorobie. Teraz też pojawiłem się w muzeum po dwóch operacjach serca, które przeszedlem w maju-czerwcu br. Zresztą, moje życie nigdy nie było tajemnicą, bo większość spędziłem w miejscach, gdzie nazwisko funkcjonuje w sferze publicznej, czyli w mediach - raz awansując, a raz spadając - przez dwadzieścia lat. Ale gdy było trzeba, pracowałem też jako barman, nauczyciel, handlarz makulaturą, manager orkiestry. .. I żebyś miał jasność, mój niedoszły biografie, pracy się nie boję, więc zawsze pracowałem uczciwie i kompetentnie - bo szkół różnych i kursów pokończyłem trochę. Jeśli twierdzisz inaczej, to albo mnie nie znasz, albo celowo, złośliwie kłamiesz. I jeszcze jedno. W moim dzieciństwie, na podwórku przy Słonecznej, mówienie fałszywego złego słowa o innych kończyło się spotkaniem, gdzie intelekt odkładano na bok, a walczono o honor - czyli "solówką". Ale i tu są zasady - kodeks Boziewicza zabrania pojedynkowania się z ludźmi bez honoru i bez nazwiska. Więc zdumiony-anonimie nawet w ryj nie mogę ci dać, bo nie zasługujesz. Czytelników Portela i przeważającą większość komentatorów pozdrawiam
Tomek Gliniecki (2010.12.16)

info

0  
  0
Tomasz. .. .nie pochwalam działań zdumionego desperata, ale myślę, że Ci co Ciebie znają wiedzą, żę jesteś wartościowym człowiekiem. Nie przejmuj się dupkami, którzy nie mają recepty na swoje życie i chcą zaistnieć w świecie wirtualnym. To co robisz jest potrzebne nie tylko tu i teraz ale i na przyszłość także jestem obiema rękami ZA. Ps. życzę Ci dużo zdrowia trzymaj się:)
RPP_PK (2010.12.16)

info

0  
  0
Tomaszu wrzuć na luz. .. .. w portelu większość komentujących to frustraci, którzy zrobią wszystko by zaistnieć. Mówiąc językiem ulicy - olej to :)
Wojtek :) (2010.12.16)

info

0  
  0
Byłam na tym spotkaniu. Wydawało mi się, ze panowała atmosfera empatii w stosunku do tych, którzy tyle wycierpieli od stalinowskiego terroru. To moim zdaniem było dobre dziennikarskie śledztwo. Panie Tomku dziękuję za to, że chciał Pan przypomnieć czasy, w których życie ludzkie i honor były w tak strasznej pogardzie. Jeśli ktoś Pana atakuje to proszę pomyśleć, że może i on został kiedyś złamany, poniżony i upodlony tak bardzo, że dziś umie tylko oddawać to co dostał. Życzę zdrowia i Wesołych Świąt Bożego Narodzenia, również tym, którzy Pana opluwają. m-e
m-e (2010.12.16)

info

0  
  0
Do Tego kozaka co o solówkach pisał… … ! Gdzie ty widzisz, że ja jakobym wycierał mordę twoim nazwiskiem? Sam napisałeś, ze funkcjonujesz i funkcjonowałeś w społeczeństwie. Skąd ta złość???!!!! O czym ty piszesz człowieku masz problemy emocjonalne ? Ja akurat bardziej ciebie pamiętam z lokalu pod Galeria! Nie pozdrawiam.
podwójnie zdumiony agresją (2010.12.16)

info

0  
  0