A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
szkoda że tak póżno o tym się pisze wiele osób nieżyje. Mojej koleżanki tatuś był komendantem milicji w owym czasie został aresztowany wywieziony do w-wy na rakowiecką jak wrócil pożył kilka miesięcy miał rodzinę we Francji Szkoda że tak pózno tych ludzi już nie ma
Mojej koleżanki tatuś był w owym czsie komendantem milicji. Został aresztowany wyieziony do W-wy trzymany na rakowieckiej a po powrocie do domu zmarł. a to tylko dlatego że mieli rodzine w Francji. Szkoda ludzi którzy wycierpieli przez prowokacje
właśnie a może rozliczyć za likwidacje ZAMECHU likwidatorzy niezle sobie żyją
Popieram przedmówcę
był podobno dobrym sekretarzem gazety w Elblągu, ale jakiej, chyba Olsztyńskiej
@zdumiony. Jak już wycierasz sobie gębę moim nazwiskiem, to miej choć tyle odwagi, by podać swoje. A skoro mnie tak bacznie obserwujesz od kliku lat, to powinieneś wiedzieć, że większość tej sześciolatki spędziłem poza Elblągiem, jako redaktor naczelny jednej z gazet codziennych. Wróciłem do Elbląga po chorobie. Teraz też pojawiłem się w muzeum po dwóch operacjach serca, które przeszedlem w maju-czerwcu br. Zresztą, moje życie nigdy nie było tajemnicą, bo większość spędziłem w miejscach, gdzie nazwisko funkcjonuje w sferze publicznej, czyli w mediach - raz awansując, a raz spadając - przez dwadzieścia lat. Ale gdy było trzeba, pracowałem też jako barman, nauczyciel, handlarz makulaturą, manager orkiestry. .. I żebyś miał jasność, mój niedoszły biografie, pracy się nie boję, więc zawsze pracowałem uczciwie i kompetentnie - bo szkół różnych i kursów pokończyłem trochę. Jeśli twierdzisz inaczej, to albo mnie nie znasz, albo celowo, złośliwie kłamiesz.
I jeszcze jedno. W moim dzieciństwie, na podwórku przy Słonecznej, mówienie fałszywego złego słowa o innych kończyło się spotkaniem, gdzie intelekt odkładano na bok, a walczono o honor - czyli "solówką". Ale i tu są zasady - kodeks Boziewicza zabrania pojedynkowania się z ludźmi bez honoru i bez nazwiska. Więc zdumiony-anonimie nawet w ryj nie mogę ci dać, bo nie zasługujesz.
Czytelników Portela i przeważającą większość komentatorów pozdrawiam
Tomasz. .. .nie pochwalam działań zdumionego desperata, ale myślę, że Ci co Ciebie znają wiedzą, żę jesteś wartościowym człowiekiem. Nie przejmuj się dupkami, którzy nie mają recepty na swoje życie i chcą zaistnieć w świecie wirtualnym. To co robisz jest potrzebne nie tylko tu i teraz ale i na przyszłość także jestem obiema rękami ZA.
Ps. życzę Ci dużo zdrowia
trzymaj się:)
Tomaszu wrzuć na luz. .. .. w portelu większość komentujących to frustraci, którzy zrobią wszystko by zaistnieć. Mówiąc językiem ulicy - olej to :)
Byłam na tym spotkaniu. Wydawało mi się, ze panowała atmosfera empatii w stosunku do tych, którzy tyle wycierpieli od stalinowskiego terroru. To moim zdaniem było dobre dziennikarskie śledztwo. Panie Tomku dziękuję za to, że chciał Pan przypomnieć czasy, w których życie ludzkie i honor były w tak strasznej pogardzie. Jeśli ktoś Pana atakuje to proszę pomyśleć, że może i on został kiedyś złamany, poniżony i upodlony tak bardzo, że dziś umie tylko oddawać to co dostał. Życzę zdrowia i Wesołych Świąt Bożego Narodzenia, również tym, którzy Pana opluwają. m-e
Do Tego kozaka co o solówkach pisał… … ! Gdzie ty widzisz, że ja jakobym wycierał mordę twoim nazwiskiem? Sam napisałeś, ze funkcjonujesz i funkcjonowałeś w społeczeństwie. Skąd ta złość???!!!! O czym ty piszesz człowieku masz problemy emocjonalne ? Ja akurat bardziej ciebie pamiętam z lokalu pod Galeria! Nie pozdrawiam.