UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

@zdumiony. Jak już wycierasz sobie gębę moim nazwiskiem, to miej choć tyle odwagi, by podać swoje. A skoro mnie tak bacznie obserwujesz od kliku lat, to powinieneś wiedzieć, że większość tej sześciolatki spędziłem poza Elblągiem, jako redaktor naczelny jednej z gazet codziennych. Wróciłem do Elbląga po chorobie. Teraz też pojawiłem się w muzeum po dwóch operacjach serca, które przeszedlem w maju-czerwcu br. Zresztą, moje życie nigdy nie było tajemnicą, bo większość spędziłem w miejscach, gdzie nazwisko funkcjonuje w sferze publicznej, czyli w mediach - raz awansując, a raz spadając - przez dwadzieścia lat. Ale gdy było trzeba, pracowałem też jako barman, nauczyciel, handlarz makulaturą, manager orkiestry. .. I żebyś miał jasność, mój niedoszły biografie, pracy się nie boję, więc zawsze pracowałem uczciwie i kompetentnie - bo szkół różnych i kursów pokończyłem trochę. Jeśli twierdzisz inaczej, to albo mnie nie znasz, albo celowo, złośliwie kłamiesz. I jeszcze jedno. W moim dzieciństwie, na podwórku przy Słonecznej, mówienie fałszywego złego słowa o innych kończyło się spotkaniem, gdzie intelekt odkładano na bok, a walczono o honor - czyli "solówką". Ale i tu są zasady - kodeks Boziewicza zabrania pojedynkowania się z ludźmi bez honoru i bez nazwiska. Więc zdumiony-anonimie nawet w ryj nie mogę ci dać, bo nie zasługujesz. Czytelników Portela i przeważającą większość komentatorów pozdrawiam

Tomek Gliniecki