A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Latałem sobie po tych zakrętach Nysą 522 i Żukiem mikrobusem czasami w dziesięć osób bez problemu do 90 km/ h bo to więcej nie szło. Wszystkim znajomym, nie tylko tym którym to nie wyszło i ledwo przeżyli spotkanie z drzewem lub samochodem z przeciwka zawsze mówiłem wolniej. Chłopak tutaj przesadził i zerwał przyczepność co przy tej klasie auta można już przy ruszaniu zrobić, ale miejmy nadzieję, że się czegoś nauczy a nie tylko kolejna zabawka się zepsuła.
i kto te drzewo tam posadził
Kiedyś doczekamy się zniknięcia paru z tych zakrętów http://www.portel.pl/forum/read.php?1,522128
ja posadzilem ale mialobyc pod samolot. pozdro.
Ludzie młodzież uczy się jeździć przednionapędowym punto, potem przesiada się na tylnonapędowe wozy i lata po jezdni. .. nie uczą na kursie o podsterowności i nadsterowności?? Wychodzi, że ucza zdać egzamin a nie prowadzić auto.
Tylnonapędowe wozy prowadzi się zupełnie inaczej niż przednionapędówki. ..
Podobnie poleciała babeczka terenowym nissanem na obwodnicy!!! Brak umiejętności!!!
tyle się pisze o tragediach na drogach a do bezmózgich nadal nie dociera dla mnie są to bandyci jak sami siebie zabiją to OK gorzej jak zrobią krzywdę lub spowodują śmierć osoby niewinnej
też żem tam kiedyś przeszybował na drugom stronę tej śieżki, aż żem wleciał w szuwary i cwaj wędkarze mnie spiningami wywlekli na drogę. Nie czekając na serfów w białych czapeczkach sami mnie wybatorzyli po gołym, wystraszonym dupsku, aż echo się nosło po łąkach. Zadek mnie boli po dzień dzisiejszy, a i nószkę prawą zawsze od tej pory luźniejszą mam na tym odcineczku ścieżynki. Weźta to sobie do tych póstych łbów wy niedogolone młokosy w swych cudpordzewiałych maszynach. W pierdlach przepełnienie śtraszne jest, ale prędzej czy później, jak kogoś ubijecie, to tam tafita. Heej
Pecha miałeś bo byłeś właścicielem poloneza a tłumaczenie o przednim czy tylnym napędzie jest idiotyzmem Rada dla ciebie zachowaj bezpieczną prędkość nie będziesz miał problemów tak banalnych.
Masz minerta dużo racji ale nie do końca, ale ja o czym innym, tu ewidentnie widać brak doświadczenia ale czy u nas na kursach uczy się wychodzenia z poślizgu ? Czy kursantom kładzie sie do głowy że najgorsze co można zrobić w poślizgu to depnąć po hamulcach ? A gdzie badania psychologiczne dla kandydatów żeby wyeliminować nieodpowiedzialnych debili ? A poza tym nasz system egzaminowania jest nastawiony na udupienie delikwenta a nie na obiektywne przetestowanie faktycznych umiejetnosci, oblewa sie kandydatów za duperele typu : niewłączenie świateł a nie sprawdza sie właśnie na przykład czu umie jechać z uciekającym tyłem, system egzaminowania jest fatalny.
A ten " ekspert " z Poloneza 2.0 najwyraźniej nie wie co to jest nadsterowność i podsterowność, jak się zabiera głos to wypadałoby być trochę w temacie.