UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
też żem tam kiedyś przeszybował na drugom stronę tej śieżki, aż żem wleciał w szuwary i cwaj wędkarze mnie spiningami wywlekli na drogę. Nie czekając na serfów w białych czapeczkach sami mnie wybatorzyli po gołym, wystraszonym dupsku, aż echo się nosło po łąkach. Zadek mnie boli po dzień dzisiejszy, a i nószkę prawą zawsze od tej pory luźniejszą mam na tym odcineczku ścieżynki. Weźta to sobie do tych póstych łbów wy niedogolone młokosy w swych cudpordzewiałych maszynach. W pierdlach przepełnienie śtraszne jest, ale prędzej czy później, jak kogoś ubijecie, to tam tafita. Heej
j23