A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Wg prawa drogowego mógł jechać drogą pod warunkiem że wzdłuż nie było ścieżki rowerowej, wg prawa ludzkiego i praw logicznego myślenia NIE!!!. Problem polega na tym, że jadący rowerzysta wymusza zatrzymanie samochodu do prędkości około 5 - 10 km /h, przez co stwarza ogromne zagrożenie. Każdy kierowca z pewnością miał takie doświadczenie. Do osoby która poleciła mi przeczytać cytat który zamieściłem, przeczytałem, i. .. .. polecam przeczytanie tego samego przez Ciebie, bo chyba nie do końca tekst pisany jest dla Ciebie łatwo przyswajalny.
ElDiablo, ja jeżdżę z prędkością 25-30km/h, więc nie pisz mi, że kogoś spowalniam, wyprzedzam nawet L-ki, i Ciebie w Twoim złomie też wyprzedzę.
I po co te nerwy tak do pieszych jak i do tych na rowerach. Ja mam 64 lata i bardzo jubię jeżdzić na rowerze. Ale troszkię kultury jadac rowerem po chodniku gdzie nie ma ścieżki rowerowej nie dzwonić komuś za plecamy w ostatniej chwili a zwolnić i powiedzieć przepraszam i zawsze spotykam się ze zrozumieniem i uśmiechem osoby która mie przepuszcza. Jeżeli sami jesteśmy arogantcy to nie oczekujmy grzeczności od osoby którą straszymy głośnym dzwonieniem. Pozdrawiam wszstkich złośników
tam jest napisane że, jeżeli jedziesz rowerem drogą "tylko dla rowerów" to pierwszeństwo ma rowerzysta przed pieszym, a jeżeli jedziesz drogą dla "rowerów/pieszych" to masz zachować ostrożność lub wytarzać się na trawniku
Nie myśl że rowerzystom tak chce się pchać na ulicę, a jazda krzywymi "chodnikami" w E-gu to powinno się nazywać rodeo z omijaniem kupy, ludzi, szkieł, psów nie na smyczy, zle zaparkowanych aut i wiecznym przepraszaniem o "łaskę" za to że chce się dojechać do celu, nie wspominając o amatorach ruchu drogowego.
"Kierujący rowerem, korzystając z drogi dla rowerów i pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym. "I O TAKI MIEJSCA MI CHODZI!!!. Na drodze dla rowerów, to inna historia!!! i takich pieszych trzeba uświadamiać niejednokrotnie "donośnie" bo innych argumentów nie rozumieją. Tylko gdzie w Elblągu są drogi tylko dla towerów????, ja widziałem tylko dla rowerów i pieszych :-)))
jeden odcinek drogi "tylko dla rowerów" jest na grunwaldzkiej ale i tak wszyscy na to leją!
Drogi autorze! Zgadzam się z Pańskim postulatem w 100%. Nie poruszył Pan jeszcze jednej ważnej sprawy. Tam gdzie nie ma ścieżek rowerowych, rowerzyści powinni poruszać się po ulicy (wg kodeksu drogowego - rower jako pojazd mechaniczny powinien poruszać się DROGĄ), jednak MOST UNII EUROPEJSKIEJ to jakiś żart! tam jest tak wąsko, że chcąc nim przejechać jesteśmy "dociskani" przez przejeżdżające auta do barierki, a niektórym kierowcom to aż chciało by się "zasadzić buta" w drzwi za nieprzepisowe wyprzedzanie rowerzysty (wg kodeksu drogowego - podczas wyprzedzania rowerzysty należy zachować odległość 1 metra) - nie raz zostałem już zahaczony lusterkiem, a pamiętajmy, że na tym moście jest linia ciągła. I kierowcy nie powinni mieć pretensji do rowerzysty że tamtędy jedzie, tylko do tego kto projektował most. Bo są co najmniej 3 wyjścia: 1.pasy ruchu szersze, 2.wydzielone pobocze liniami ciągłymi, 3.NAJZWYKLEJSZY CHODNIK! Czy takim problemem był ten 1 metr dodatkowej szerokości mostu??? Za to jadąc chodnikiem (nie wszystkie skrzyżowania w Elblągu gdzie nie ma ścieżek rowerowych da radę pokonać rowerem po ulicy nie będąc "obrtąbionym" przez kierowców. A znów jadąc chodnikiem bez ścieżki rowerowej łamię przepisy, dodatkowo czuję na sobie niechętne spojrzenia przechodniów, jakbym co najmniej wjechał im ciągnikiem do ogródka. Co Pan na to?
Jeśli chodzi o ścieżkę rowerową, to jest jeszcze moje "ulubione" miejsce, czyli słup ze znakiem drogowym na ulicy Płk. Dąbka za przystankiem autobusowym na wysokości rynku (jadąc w stronę Carrefour'a).
Tablica znaku zachodzi na ścieżkę rowerową i jest na takiej wysokości, że zarówno zagapiony pieszy, jak i przede wszystkim rowerzysta może sobie o niego zrobić niezłe "kuku" w głowę.
Sytuacja taka trwa od lat i mimo tego, że niejeden się o niego stuknął.
Do grezur: Oczywiście zgadzam się z Panem. W artykule wybrałem tylko kilka problemów z jakimi borykają się rowerzyści. Tak jak napisałem, osoby projektujące system ścieżek kompletnie się na tym nie znały. Jadąc do pracy częściowo jeżdżę pasem dla rowerów, częściowo drogą ale również chodnikiem niestety łamiąc przepisy. Spójrzmy w jak fatalnym stanie są skrzyżowania z torowiskiem. Samochodem damy radę przejechać w miarę bezboleśnie ale kolarzówką już nie!!! Co do mostu Unii to jest to kolejny przykład na to, że w Elblągu myśli się dopiero po zrobieniu czegoś a nie przed.