UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Drogi autorze! Zgadzam się z Pańskim postulatem w 100%. Nie poruszył Pan jeszcze jednej ważnej sprawy. Tam gdzie nie ma ścieżek rowerowych, rowerzyści powinni poruszać się po ulicy (wg kodeksu drogowego - rower jako pojazd mechaniczny powinien poruszać się DROGĄ), jednak MOST UNII EUROPEJSKIEJ to jakiś żart! tam jest tak wąsko, że chcąc nim przejechać jesteśmy "dociskani" przez przejeżdżające auta do barierki, a niektórym kierowcom to aż chciało by się "zasadzić buta" w drzwi za nieprzepisowe wyprzedzanie rowerzysty (wg kodeksu drogowego - podczas wyprzedzania rowerzysty należy zachować odległość 1 metra) - nie raz zostałem już zahaczony lusterkiem, a pamiętajmy, że na tym moście jest linia ciągła. I kierowcy nie powinni mieć pretensji do rowerzysty że tamtędy jedzie, tylko do tego kto projektował most. Bo są co najmniej 3 wyjścia: 1.pasy ruchu szersze, 2.wydzielone pobocze liniami ciągłymi, 3.NAJZWYKLEJSZY CHODNIK! Czy takim problemem był ten 1 metr dodatkowej szerokości mostu??? Za to jadąc chodnikiem (nie wszystkie skrzyżowania w Elblągu gdzie nie ma ścieżek rowerowych da radę pokonać rowerem po ulicy nie będąc "obrtąbionym" przez kierowców. A znów jadąc chodnikiem bez ścieżki rowerowej łamię przepisy, dodatkowo czuję na sobie niechętne spojrzenia przechodniów, jakbym co najmniej wjechał im ciągnikiem do ogródka. Co Pan na to?

grezur

Anuluj