A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
rece mi opadaja na tego nieuka !!! tylko marudzic potrafi a jezdzic nic a nic,
Ten artykul jest dowcipny dla tych ktorzy maja problemy ze zdaniem egzaminu a sadza ze powinni dostac prawo jazdy bo jakos to bedzie na drodze, ale jak ginie ktos bliski im to wtedy lament
Artykuł bardzo dobry, utrzymany w świetnym stylu. Mój ostatni egzaminator gonił mnie za ustawienie lusterka bocznego (stojąc poza autem) i wpisał błąd za zbyt bliską odległość od linii bocznej (gdzie nigdy na "łuku" mnie nie wstrzymano i robie go zawsze z zamkniętymi oczami). Oprócz tego włączone celowo "city" którego nikt na egzaminie nie używa (by oblać tylko), fotel odchylony i cofnięty na maksa do tylu pasażera (zerowa widoczność) i filozofia "to nie jest POJEMNI" to jest "ZBIORNIK" jak kierowca może tego nie rozróżniać, no nie?; )
Ja wiem, że jest ciepło i chce się do domu ale bez jaj. .. A więc mój ostatni był filozofem ciepłofilem z tendencją do wyj. .. echania. Pozdrawiam za to SERDECZNIE pana Macieja O, może i stoik ale na prawdę świetny egzaminator, bardzo ludzki i życzliwy, cierpliwy i wyrozumiały. Szkoda, że wielu innych to tacy. .. a nie inni; )
a co sądzicie o Panu Adamie L. ? Jakie macie wrażenia po egzaminie u tego Pana.
Pan A. mógłby popracować nad kulturą osobistą. Widać, że ogromną satysfakcję sprawia mu rola pana i władcy na placu patrzącego na kursanta jak na intruza i przygłupa. Mina niezadowolonego, sfrustrowanego człowieka a teksty rodem z Barei. Zresztą nie tylko on ma ten problem. Nawet porażkę można przełknąć gdy jest podana w miły i uprzejmy sposób. Ale jeszcze kilka lat świetlnych dzieli nas od zachodnich standartów, gdzie egzaminator po oblanym egzaminie doda wiary i pożyczy miłego dnia. Poza tym jeśli większość komentujących uważa, że zdanie egzaminu daje gwarancję, że człowiek będzie jeździł bezpiecznie i posiadł całą wiedzę to moje gratulacje. Nie powinno być żadnych wypadków i problemów na polskich drogach. Wg mnie można być dobrym kierowcą zdając za 8mym razem a można być piratem drogowym po pierwszym udanym podejściu. To nie jest sprawdzian umiejętności tylko test panowania nad emocjami. Może więc przejśc superpanujący nad wozem wyluzowany 18latek, który za 2 dni rozbije się na drzewie wracając z dyskoteki a 45 latek będzie podchodził 10 razy choć jest odpowiedzialny i ma pokorę co do swojej wiedzy po 30 godzinach jazdy. Pozdrawiam wszystkich wytrwałych!
W zasadzie po co jest egzamin i sam egzaminator. Przeież skądinąd uprzejmy Pan instruktor po 30 godzinach jazdy praktycznej powinien wystawić kwit i decydować czy kandydat nadaje się na kierowcę. 100% zdawalności i po kłopocie. Przecież duża większość kandydatów umie jeździć doskonale - bo tak powiedział Pan instruktor. Na przeszkodzie stoi bezduszny egzaminator, człek sfrustrowany, paranoik, cham.
jestem mily, mam ladne oczy i sliczny usmiech, moim zdaniem to wystarczajace bym dostal dyplom ukonczenia medycyny o specjalizacji kardiologia - chcecie bym wam robil przeczepy serca ?
Jadę sobie autostradą w Austrii i przez CB słyszę szlochy rodaka, który posiada prawo jazdy na Elbląg, Warszawę, Kraków bądź inny przysiółek, że -"cholera źle wjechałem z parkingu na autostradę, jadę lewą jezdnią i jak mam wjechać na prawą bo tam jadą znajomi"? Ktoś się odzywa - "nie mogłeś jechać za nimi z parkingu"? - "Nie! -A dlaczego"? --- NO ja mam NAWIGACJĘ!!!! -"I ona ci kazała jechać lewą jezdnią"? --- No TAK POkazała Strzałka"! _" A widziałeś wielką "Rączkę" ze znakiem STOP i Napisem FALSCH!!!"-- - "NO Było coś Żółtego" -- " To zawracaj !!!! Natychmiast!!! " -- "Ale gdzie, od balustrady w lewo?, czy na trawniku ppo prawej stronie?" - "Zawracaj tak by cię nit nie pier. .. nął i wracaj na parking" -- "EEEE uuu ch. .Już nic, jest już POLIZAJ", aż trzy radiowozy". .. To właśnie jest zdawanie egzaminów wg schematu " po minięciu drugiego słupka cały obrót kierownicą i udawać, że patrzysz się za siebie i w lusterko, jak trzeci schowa się za blachę to prostowanie, w lewo w Mickiewicza tylko od Grunwaldzkiej, Kopernika jednokierunkowa, Na Grunwaldzkiej uwaga na tramwaje, Jak strałka w lewo to mogę nie patrzeć na nic nie ma kolizjii. W tym kraju nikt nie uczy rozumieć jazdę i zasady ruchu, uczy zdać egzamin w. .. E, G, W, L. Potem niech ufa Nawigacji, może też
Jak widać, kierowca może niczego nie rozróżniac i nie bardzo wiedzieć dlaczego teraz ma stanąć i po co ten czerwony wielki samochodzik "wyje tym alarmem i mruga niebieskimi światełkami" pchając się na niego i w swej dobroci wykręca więc nr 112 i powiadamia o kradzieży dużego czerwonego pojazdu, który omal go nie rozjechał. Ubezpieczyciel też podejrznie patrzy na dostarczony opis "zdarzenia", do którego doprowadziła beznadziejnie głupia budka telefoniczna i zielone machające gałązkami drzewo, które to "wpadły" na spokojnie jadącego po czerwonym polbruku Kierowcę, doprowadzając do pogięcia "maski" i wyrzucenia mu w twarz białych "balonów", tak, że potem "klakson" nie chciał się wyłączyć a ta czarna szelka uparcie trzymała go w fotelu do przyjazdu tych"pieczarek" czym uniemożliwiała zażycie "leków" i dosięgnięcie "zioła" w bibułce, co to ma zalecone jarać co cztery godziny od "zielarza" szkolnego. Przez powyższe niedozwolone pozbawienie swobody, nie mógł zdążyć na egzamin, co naraziło go na niewybredne komentarze rodziców i opinię nieodpowiedzialnego synusia. ..
"Po szkole jazdy" - zgadzam się z Tobą w stu procentach.
Poza tym w szkole czy na studiach egzaminuje nas ten, który nas uczył. Egzamin też państwowy i papier także jakby nie patrzeć. Może więc czas na małą reformę? Pozdrawiam.