UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Jak widać, kierowca może niczego nie rozróżniac i nie bardzo wiedzieć dlaczego teraz ma stanąć i po co ten czerwony wielki samochodzik "wyje tym alarmem i mruga niebieskimi światełkami" pchając się na niego i w swej dobroci wykręca więc nr 112 i powiadamia o kradzieży dużego czerwonego pojazdu, który omal go nie rozjechał. Ubezpieczyciel też podejrznie patrzy na dostarczony opis "zdarzenia", do którego doprowadziła beznadziejnie głupia budka telefoniczna i zielone machające gałązkami drzewo, które to "wpadły" na spokojnie jadącego po czerwonym polbruku Kierowcę, doprowadzając do pogięcia "maski" i wyrzucenia mu w twarz białych "balonów", tak, że potem "klakson" nie chciał się wyłączyć a ta czarna szelka uparcie trzymała go w fotelu do przyjazdu tych"pieczarek" czym uniemożliwiała zażycie "leków" i dosięgnięcie "zioła" w bibułce, co to ma zalecone jarać co cztery godziny od "zielarza" szkolnego. Przez powyższe niedozwolone pozbawienie swobody, nie mógł zdążyć na egzamin, co naraziło go na niewybredne komentarze rodziców i opinię nieodpowiedzialnego synusia. ..

~Ale Kicha