UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Pan A. mógłby popracować nad kulturą osobistą. Widać, że ogromną satysfakcję sprawia mu rola pana i władcy na placu patrzącego na kursanta jak na intruza i przygłupa. Mina niezadowolonego, sfrustrowanego człowieka a teksty rodem z Barei. Zresztą nie tylko on ma ten problem. Nawet porażkę można przełknąć gdy jest podana w miły i uprzejmy sposób. Ale jeszcze kilka lat świetlnych dzieli nas od zachodnich standartów, gdzie egzaminator po oblanym egzaminie doda wiary i pożyczy miłego dnia. Poza tym jeśli większość komentujących uważa, że zdanie egzaminu daje gwarancję, że człowiek będzie jeździł bezpiecznie i posiadł całą wiedzę to moje gratulacje. Nie powinno być żadnych wypadków i problemów na polskich drogach. Wg mnie można być dobrym kierowcą zdając za 8mym razem a można być piratem drogowym po pierwszym udanym podejściu. To nie jest sprawdzian umiejętności tylko test panowania nad emocjami. Może więc przejśc superpanujący nad wozem wyluzowany 18latek, który za 2 dni rozbije się na drzewie wracając z dyskoteki a 45 latek będzie podchodził 10 razy choć jest odpowiedzialny i ma pokorę co do swojej wiedzy po 30 godzinach jazdy. Pozdrawiam wszystkich wytrwałych!