A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Mieszkam w Elblągu na Królewieckiej, do Wordu a właściwie do Grunwaldzkiej jechałam tramwajem (15 minut), ale na ten też tramwaj wyszłam 1,5 godziny wcześniej tylko po to by w razie czego nie spóźnić się na egzamin. Wiele osób pisze, że prawo powinno działać w dwie strony, czyli jak Wy to sobie wyobrażacie- że na każdego, jednego zdającego powinien być jeden egzaminujący? No pomyślcie troszkę zanim zaczniecie biadolić. Prawko zdałam i czekanie 2 godzin na jazdę po mieście wcale mnie nie wykończyło nerwowo, wręcz przeciwnie, stres zupełnie ze mnie zszedł. Egzamin zdałam i szczęśliwa wróciłam do domu :)
"Prawko zdałam i czekanie 2 godzin na jazdę po mieście wcale mnie nie wykończyło nerwowo, wręcz przeciwnie, stres zupełnie ze mnie zszedł. Egzamin zdałam i szczęśliwa wróciłam do domu" ja też czemu wy jesteście inni?
ano właśnie. Kochana zdająca i jej mamo. Mieszkam w Elblągu a na egzamin na prawo jazdy dotarłam 30 minut wcześniej przed wyznaczoną godziną i też zdawałam o 7 rano. Trzeba było o 4.00 wyjechać skoro wiadomo, że są korki na drodze przez roboty, albo przyjechać pociągiem. Ze stacji PKP do WORD-u z 5 min pieszo się idzie. Na każdy egzamin trzeba być punktualnym. Przez szacunek dla egzaminatora i dla siebie przede wszystkim. A co do łapówek. Ja zdawałam 3 lata temu zdałam za 3 razem, ale pretensje za dwa pierwsze "oblane" egzaminy mogę mieć tylko do siebie. Za niedotarcie na czas na egzamin i o to że nie zostało się dlatego dopuszczonym także proponuję pretensje zgłaszać tylko i wyłącznie do siebie (bo egzaminator nie będzie czekał gdy ma 30 innych zdających w kolejce)
Ciekawe czy zdając za 5,6,7.. .. .stres schodzi przez oczekiwanie czy narasta? przecież to tylko np. zdając za 6 razem = (150x4)zł+(250x2) (opłata co 3 egzamin)+(5x50)x2(opłata za przymusowe 5 godz które co 3 egz. trzeba mieć) =1700 zł.
ŁAŁ to tylko 2 pensje, o ile się ma pensje.
Rada dla tych co chcą zacząć "kurs" nie liczcie że ktoś was tam będzie czegoś uczył (umiesz tyle co sam pojmiesz a skąd wiesz czy kursant nie lubi twojego portfela?) całe prawo jazdy może kosztować nawet 4000zł jak zdasz za np. 10,a więc lepiej być niż mieć i zdać bez koperty a o szacunku "wzajemnym" to [...] ma u mnie więcej szacunku niż ja u egzaminatora (bo jak zapłacę to mam)
Anonimie powyżej, a nie daje Ci do myślenia, gdy nie zdajesz za 10 razem ? Prawo jazdy to nie obowiązek, nie każdy musi mieć.
Word to złodzieje! Jeśli się spóźnił to kasa nie powinna przepadam! Bo jazda się nie odbyła egzaminator nie przegzaminował! Wiec jest to kradzież pieniędzy! Dawniej można było normalnie ustalić inny termin i kasa nie przepadała! Dopiero PO te sukinsyny zmienił !