A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Gówno prawda. .. masz psa to po nim sprzątaj!! Łachy nie robisz. .. po sobie potrafisz wodę w kiblu spuścić!! Może jeszcze chcecie żeby zatrudnić ludzi, którzy będą wam dupy podcierać??!! Masz psa-sprzątaj po nim!!
Na opłacenie zbieraczy nie ma funduszy, więźniowie wymagają nadzoru poza celą a to dodatkowe kłopoty, worki foliowe na kupy na szczyt przewrotności ekologicznej. .. .Obrzydza mnie "wc dla psa", które w niektórych parkach jest wydzielonym miejscem z palikami i piętrzą się kupy. Po prostu wysypisko g*ow*na w centrum parku. Wątpie, żeby wiele osób chciało siadywać na trawie w miejscu publicznym czy kłaśc się i byczyć jak ludzie obok przechodzą i samochody jeżdżą, chyba że ktoś chce się opalać na trawnikach przy ulicy latem - to pozdrawiam jak tak. Psie kupy były, są i będę. Mnie osobiście ten problem nie dotyczy bo mieszkam w domkum pies wali w ogródku i jakoś nie biegam po krzakach i nie sprzątam po nim - a jakoś żyję - jak wszyscy ludzie w wolnym budownictwie i chociaż to niewiarygodne - da się z tym żyć - a wcale malarii w domu nie ma. Pies sr*ający w piaskownicy w parku - to problem - ale kto każe psa spuszczać ze smyczy w parku gdzie są dzieci i dorośli? Myślę, że gdyby psy wypróżniały się - prowadzone przez właściciela - pod krzakami lub w trawie gdzie i tak nikt nie chodzi, to faktycznie po deszczu i paru dniach nie byłoby śladu i problemu. A tak w ogóle myślę, że sam temat kup jest demonizowaniem sprawy przez ludzi, którzy chcą przywalić sąsiadopwi ze zwierzęciem lub szukają dziury w cały. 30 lat temu to też był problem i chyba nie budził tak wielkiego zła i nerwości, prawda? Może to po prostu sposób by dać upust ludzkiej zawiści? Mam nadzieję, że nie. ..
Oj ludzie nie ma co tu komentować, takich bzdur dawno nie czytałem. Nic dziwnego, że autor nie podpisał się nazwiskiem bo jest zwykłym brudasem, co zasłania się tym, że inni też tak robią, że inni są gorsi. Pewnie zaraz będzie kradł, bo przecież inni są gorsi: napadają, zabijają. Weź się eed do roboty, nikt Ci tyłka nie podetrze!
Autorze za..anego artykułu tu jest pioseneczka dla ciebie :)
http://www.youtube.com/watch?v=FeeXRDMt5GY
i jeszcze jedna: :)))
http://www.youtube.com/watch?v=D5Nn2j5f8-4&feature=related
Ale żeś wymyślił.
Wszędzie na świecie to właściciel psa sprząta po nim gówienka,
więc dlaczego w naszym kraju ma być inaczej?
Skoro się brzydzisz sprzątania po swoim pupilu,
to go sprzedaj.
W nas kary za nie sprzątanie po psach są i tak bardzo małe,
powinny być podniesione do minimalnej kwoty 5.000 zł. a nie 500 zł.
Wtedy może więcej was by sprzątało po pieskach?
Widziałem parę razy jak idący pan z pieskiem,
nerwowo się rozglądał dookoła gdy pies wali kupę na chodniku.
Bał się kary?
Nie sądzę.
Idealne rozwiązanie - stworzenie psich toalet, w których sprzątaliby kuposprzątacze, jeśli piesek załatwia się poza toaletą wtedy właściciel bez gadania ma posprzatać, jeśli nie posprząta to mandat, wysoki, tak samo jak za puszczanie psa cały dzień żeby się "wylatał", za prowadzenie psa bez smyczy bez względu na to, czy jest "malutki" i "niegroźny" i "posłuszny", od czego jest straż miejska?? Kultura życia między ludźmi dotyczy też posiadania psa.
Innym pytaniem jest czy ludzie mogą szanować psy i być za nie odpowiedzialnymi, jeśli psa można kupić/dostać łatwiej niż np. telewizor, można go sobie rozmnożyć bo się tak chce i ma się taką irracjonalną potrzebę, można szczeniaki utopić albo przerzucić przy trzaskającym mrozie przez bramę schroniska, można psa sobie po prostu oddać jak się znudzi albo przywiązać do drzewa w lesie i jeszcze robić to na oczach własnych dzieci, które uczą się, że takie postępowanie to normalka. Można go zakatować i nie ponieść cienia odpowiedzialności. A potem mieć równie łatwo następnego psa i mieć przy tym wszystkim super samopoczucie?
". nie mam psa. Nie chcę mieć psa. Nie chcę płacić za sprzątanie po cudzym psie. " Ja nie tłukę butelek, a pąłcę za sprzątanie po tych, co je tłuka. .. .Tez nie chcę. ..
ja nie sprzatam i nie będe no chyba, ze mój piesek zrobiłby na chodniku czy na placu zabaw, ale raczej się to nie zdarzy bo jest dobrze wychowany; ). Przeciez to sama natura, pozatym po trawnikach sie nie chodzi. A co z kotami ptakami wiewiórkami i innymi zwierzetami? tez srają, kto po nich sprzatnie; )?! ja mam małego chichuechue i kupki robi małe jak orzeszki, gubia sie w trawie. Jednak wielka kupa i dla mnie nie wszędzie jest mile widziana dlatego w niektórych przypadkach człowiek powinien sprzątnąc po swoim psie jezeli zdarzyło mu się np. nasrac na chodnik, no sorry. Na trawce niech se chasa szcza i sra, na łace też.
ty co nic nie masz. .. rozumu Ty tez nie masz wiesz
Ludzie zabierają różnym zwierzętom ich tereny, ich wolność i obyczaje. Teraz na modłę swoich własnych wartości powolutku próbuje się ukształtować kolejny zwyczaj. Pojawiają się coraz to nowe przepisy, później są rozwijane, modelowane, modernizowane i dalej rozprzestrzeniane. Następnie przychodzi pora na zbyt agresywne machanie ogonem, zbyt głośne szczekanie, za nie prawidłowy odcień sierści, za pieluchy na balkonie, za zbyt duże i nie według mojego gustu przycięte krzaki, za nieprawidłowy kolor ram od okien, za zbyt fantazyjne doniczki na parapecie, klamki sprzeczne ze standardami itd. itd. Za oceanem w większości osiedli w CA raz w tygodniu odbywają się zebrania "obywatelskiej służby osiedlowej", której zadaniem jest oskarżenie, nawoływanie, protestowanie, osądzanie winnych, wyznaczanie nowych przepisów i restrykcji. Taki usprawiedliwiony socjalizm na własne życzenie. Kupa w tym kontekście jest wyłącznie preludium do tego typu "ułatwień" społecznych.