A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
cenzura jak przystalo na super demokracje funkcjonuje dobrze--to jedno w tym kraju dobrze wychodzi od wiekow!!!
Punkt siedzenie zależy od punktu widzenia, prawda Panie AborygenieMiejscowy? Gdyby to pan dostawal 127 tys. diety rocznie byłoby wszystko OK, prawda?
Szlachetny Synku - nie dostaję, ja zarabiam, tymi to oto rączkami i mam się dobrze, aczkolwiek przy dobrej prospericie miasta miał bym się jeszcze lepiej, jak zresztą większość pracowitych i zaradnych mieszkańców.
Że też Samorząd płaci Pani Gelert takie pieniądze?
AborygenMiejscowy dałes sie juz poznac jako malkontent i maruda. Masz chłopie tyle "świetnych" pomysłów na rozwój tego miasta. czytam od czasu do czasu Twoje komentarze i wydaje mi sie ze znasz nasz region i jego potrzeby lepiej niż ktokolwiek inny. Pytam zatem, czym sie zajmujesz w swoim życiu? Dlaczego nie kandydujesz na Prezydenta lub do Rady? Czyżby "ciemny " naród nie doceniał Twoich możliwości i checi zrobienia "czegoś" dobrego dla naszego miasta? Marudzić kazdy moze tylko robić nie ma komu, to cała prawda o naszym kraju! Przeciez ci ludzie sami sie nie wybrali, zostali wybrani przez nas, bez wzgledu na opcje polityczna i nazwisko, wiekszosc z nas na kogos swój głos oddała i reprezentant kazdej opcji gotuje nam taki los jaki gotuje. Sam Słonina nie jest wiecznie żywy jak Stalin i z tego co wiem nie sprawuje władzy dyktaorskiej. Są tez inni, których miedzy innymi i Ty wybrałes. Jesli sie to nie podoba Tobie to kandyduj a nóż wygrasz i wtedy bedzie miał wpływ na to zeby obniżyc pensje radnych do średniej elbląskiej czyli ok. 1800 zł brutto. Zamiast ględzić trzeba sie wziąc do roboty a nie pisac jak to jest źle i co tu mozna poprawic zeby było lepiej, same wypociny na portelu nie pomoga. Skoro sie Tobe sie nie podobaja obecnie rzadzacych wyjdz z inicjatywa otwórz Elblążanom oczy niech dostrzegą własciwych ludzi, którzy beda brali kasę ale i beda coś dobrego robili!
Wybacz łaskawco, ale stosujesz zabieg typowy dla jedynie słusznych, zarzucając brak działań i inicjatywy osobom, które w żaden najmniejszy sposób o tych sprawach nie mogły decydować. To jak w przypowieści o osobniku wyznania handlowego, który pyta się Boga o brak sukcesu w totolotku. Pan Bóg odpowiada mu natomiast - czy kiedykolwiek grałeś w totalizatorze? Ano nigdy mój Boże. To daj mi szansę. Podobnie jest i z tymi sprawami. Dla apologetów i dworu władzy jakakolwiek konstatacja i ocena obecnej sytuacji jest malkontenctwem i marudzeniem nie na temat. Ja rozumiem - zawsze po linii i w jednym szeregu, ale zrozumcie nie każdy jest podobny do was i tak jak katolicy -jesteście obarczeni wielkim grzechem braku tolerancji dla inności i obiektywizmu oceny. Wybaczcie, ale trzeba być niespełna rozumu - budując księżycowe inwestycje i zachowując i tłumiąc rynek nieruchomości, tak dużego miasta, jakim jest Elbląg. Nie wspomnę już o kompletnej abnegacji zagadnień dotyczących turystyki, rekreacji i sportu, które to leżą odłogiem. Żadne dowodzenie i zarządzanie taką społecznością mnie nie interesuje, ponieważ jest a wykonalne jeszcze przez wiele lat i pokoleń - zwłaszcza w obliczu śmiesznych wyborów, które bardziej są plebiscytem na przedstawicieli narodu podobnych wyborcom niźli wyłanianiem ludzi czynu i przedsiębiorczości o otwartych głowach i umysłach.
Aborygen odwracasz kota ogonem. Np. Wcisła czy Strzelec są zbyt młodzi zeby ich wsadzono na stołek, w jakis sposób znaleźli ten cudowny środek zeby to im ludność elbląska dała szansę. Wiec znajdz i Ty Aborygenie swój cudowny srodek aby elblązanie Tobie dali szanse na realizacje swoich wizji. Mysle ze jako wizjoner nie bedziesz miał problemów z tym zeby Elblązanie zaufali Tobie, bo komuż z nas nie zależy na tym zeby to miasto zaczęło tętnić życiem. Oczekujesz szansy od nas do daj nam tą szanse!
Kompletnie nie interesują mnie żadne stołki w tym niby samorządzie, (bo daleko mu jeszcze do tego miana) natomiast nic nie zwalnia obecnej władzy i przyszłej z czynienia przemyślanych i przynoszących profity przedsięwzięć. Czas trwania u władzy i mydlenia oczu ludziom mam nadzieję z czasem przeminie, choć jak widzę ma wielu jeszcze wyznawców. Wielokrotne me zabiegi w konkretnych przedsięwzięciach nie przyniosły jakichkolwiek najmniejszych rezultatów, bo zawsze przesłaniał je pryzmat jakichkolwiek wyborów i ignorancja władzy. I to wszystko na ten temat - z koniem nie ma się, co kopać, bo to wielce nie polityczna czynność.
Radni szeregowi otrzymuję dietę w wysokosci ok. 1200 PLN, przewdniczacy komisji mają ok 2200,a wiceprzewdniczący nieco ponad 2.500 PLN. To razy 12 miesiecy to daje zaledwie 12-14.000 PLN rocznie. Pozostałe zarobki są z innych źródeł. Zwróćcie raczej uwagę na tych radnych dla których dieta to podstawowe źródło dochodów - to oni właśnie głosują tak, zeby tylko utrzymac posadki. Szczegóły zreszta są w zeznaniach.
Dodać jeszcze należy, że niektórzy radni, gdyby nie fakt sprawowania mandatu, nie mieliby innych źródeł dochodu. Oczywiste jest, że funkcja radnego ułatwia codzienne życie. A co do narzekań, to nie mylmy krytyki z malkontenctwem. Osoba, która uważa, że zamiast psioczyć na władzę, trzeba samemu po nią sięgnąć uprawia demagogię, świadomie czy nieświadomie. Aby zostać radnym, nie mówiąc o funkcji prezydenta miasta, trzeba być wysoko postrzeganym w partii, która wynagrodzi wierność prestiżowym miejscem na liście wyborczej (pierwszym, ostatecznie drugim). W partiach o te miejsca toczy się zacięta walka, bo one procentują miejscem w radzie i płynącymi z tego profitami. Ktoś, kto dotąd nie zaistniał w partii nie ma szans, by zajść tam wysoko, bo tam nikt tanio skóry nie sprzedaje. Są, owszem, takie wyborcze alternatywy jak np. EKO, ale bardzo wątpię, by stamtąd ktokolwiek dostał się do Rady, chyba, że wyda krocie na kampanię, nabywając np. tonę czekolad i rozsyłając je do mieszkańców (to przykład z Dobrego Samorządu, ale działającego pod egidą SLD).