A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Szanowny Panie Aborygenie, czy mógłby Pan swoje wypowiedzi formułować w sposób mniej zawoalowany, by można je było właściwie interpretować, zgodnie z Pana intencjami. Ja z ostatniego Pańskiego komentarza zrozumiałam, że my - jako pospólstwo, nie powinniśmy się epatować dochodami samorządowców, bo to nie przystoi. Powołuje się też Pan na stare demokracje, ale dobrze Pan chyba wie, że i tak bywa podobnie, że ludzka zachłanność występuje niezależnie od miejsca na mapie. Jednak w starych demokracjach zwykły obywatel też żyje na przyzwoitym poziomie, a więc różnice w dochodach go tak nie rażą. Jako wyborcy mamy prawo, a nawet obowiązek, wiedzieć jak opłacane są osoby czerpiące z naszych podatków i nie ma to nic wspólnego z wścibstwem. To, że ta wiedza bywa frustrująca, to już inny wątek.
Może ja jestem głupi Jurasku (nie bede ci zmieniał pierwszej litery na k) ale co o tobie można sądzić, skoro na temat nie potrafisz sklecić dwóch zdań, posiłkując się jedynie, paroma przymiotnikami rodem z rynsztoka.
Ależ tu nic pani Famo nie należy odbarwiać i odczarowywać, martwi mnie jedynie, że jedynymi pobudkami działania i zainteresowania są pitawal i sensacyjki rodem z "Faktów" lub innego poczytnego periodyka. Czas natomiast mija i nadal jesteśmy zadupiem.
Wydaje mi się, że publikowane zestawienia najbardziej frustrujące są dla urzędników UM średniego szczebla. Poczucie zarabiania za mało przy jednoczesnym zwiększaniu im roboty jest tam dość powszechne. W tym sensie radny który w zasadzie pobiera dietę za obecność zarabia z kolei trochę za dużo.
Chłopaku a który niby z nich wczesnej słabo zarabiał???Co??Bo jak widać po wcześniejszych zeznaniach jest bardzo podobnie-hehe. Zanim cos ise napisze trzeba sprawdzić:)A nie sensacje robić. ..
skrupulatny: zarobki radnych podane w artykule nie są zarobkami z tytułu zasiadania w radzie. Radni na co dzień są dyrektorami, przedsiębiorcami itd i z tego tytułu zarabiają ile zarabiają. Za zasiadanie w radzie dostają dietę i nie jest ona jakaś olbrzymia. No właśnie, wie ktoś ile?
Aborygen
pierwsza mozliwosc masz 11 lat
druga ciezkie uposledzenie
trzecia totalne wyrachowanie
ludzie zarzadzajacy tym miastem ( wygladajacym jak Silent Hill, brudne, szare, wyludniajace sie bez przyszosci ) swoimi decyzjami doprowadzili do upadku jego a nie rozkwitu wiec powinni jeszcze doplacic do zniszczen zrobinych na skutek ich decyzji !
Myślę że nasz Prezydent zarabia mało w stosunku do Pani Gelert n. p.
Panie Aborygenie! Zawiódł mnie Pan, wykręcając się ogólnikami. Podejrzewam, że temat, o którym mówimy jest Panu znany z własnych doświadczeń zawodowych, więc niezręcznie jest Panu polemizować obiektywnie. A diety radnych wynoszą, zależnie od funkcji w Radzie powyżej 1500 zł miesięcznie. Przewodniczący i vice to ponad 2.500 zł miesięcznie. Kilka lat temu naliczyłam, że tylko 2 osoby pobierały dietę zwykłego radnego (wtedy było to 1200 zł), bo pozostali to szefowie oraz vice w komisjach Rady (było ich 8 i pewnie tyle jest nadal) oraz wierchuszka za głównym stołem. Wielu elblążan za trudną i odpowiedzialną pracę dostaje niższe uposażenie i to jest powodem dyskomfortu
Fama bo Aborygen to Pełowiec jest!