UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Szanowny Panie Aborygenie, czy mógłby Pan swoje wypowiedzi formułować w sposób mniej zawoalowany, by można je było właściwie interpretować, zgodnie z Pana intencjami. Ja z ostatniego Pańskiego komentarza zrozumiałam, że my - jako pospólstwo, nie powinniśmy się epatować dochodami samorządowców, bo to nie przystoi. Powołuje się też Pan na stare demokracje, ale dobrze Pan chyba wie, że i tak bywa podobnie, że ludzka zachłanność występuje niezależnie od miejsca na mapie. Jednak w starych demokracjach zwykły obywatel też żyje na przyzwoitym poziomie, a więc różnice w dochodach go tak nie rażą. Jako wyborcy mamy prawo, a nawet obowiązek, wiedzieć jak opłacane są osoby czerpiące z naszych podatków i nie ma to nic wspólnego z wścibstwem. To, że ta wiedza bywa frustrująca, to już inny wątek.
fama