A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Jakieś 25 lat temu po dolince biegało dużo psów. Chodziły całe rodziny spacerki biorąc ze sobą pieski. Wyjście na dolinkę (nie była dla mnie po sąsiedzku) było samą przyjemnością. Odbywały się imprezy, wszędzie pełno ludzi, dzieci, psów. .. śmiech, zabawy. Dzieciaki pluskały się w rzeczce, w brodziku mamuśki siedział na trawce.
A teraz co?? Brud, pełno szkieł, plastiku i niezliczonych śmieci. Zniszczone ławki, śmietniki, drabinki, zasyfiała Kumiela.
Strach tamtędy przejść żeby czegoś nie stracić, albo nie oberwać. CZY TEMU WSZYSTKIEMU WINNE Są PSIE KUPY???!!! Wtedy też psy srały, ale nie było gadania o sprzątaniu, a jednak miło się tam spędzało czas. Zkażdą kupą przyroda sobie poradzi, ale nie z ludźmi i ich destruktywnym działaniem. Najgorsza jednak jest nasza zawiść, złośliwość, wrogość itd itd. ..
Ludzie ludziom zgotowali ten los
gdzie jest straz miejska uzbrojeni po zeby wchodza w kompetencje policji a to oni powinni dbac o porzadek i czystosc w miescie i bezpieczenstwo w parkach.
Nie straż miejska, nie policja, ale każdy z nas powinien dbać o porządek i kulturę własnego zachowania!!
popieram 2x15,psie kupy nie są tutaj niczemu winne. Też sie kąpałam w naszej, ,Dzikusce, ,Dokładnie w miejscu pod wodospadem, moja mama siedziała na kocyku na trawie i robiła sweterki na drutach. .. Teraz bym tam nawet swojego psa nie wpuściła, nie mówiąc o dzieciach. Po prostu trzeba co jakiś czas sprzątać. Właściciele przydomowych ogródków wiedzą o tym, ze trzeba drewnianą bujawkę zakonserwować, wyrwać chwasty, dosadzić kwiatki. Trzeba troszkę pomóc przyrodzie. Po drugie, alejkii też trzeba naprawić, woda w pewnych miejscach stała długo, ziemia pęcznieje, podnosi sie w czasie zimy, wiec kazdej wiosny powinny byc jakies poprawki. Tam przydał by sie jakis gospodarz, na stałe, a nie dorywczo na wycinanie krzaków. Poza tym żaden chętny, na to aby się zmobilizować do sprzątania, się nie znalazł. Pozostaje gadanie i narzekanie.
Co do dolinki to wara od warczących i psiej kupy - może nie pachnie ładnie ale to naturalne i za dwa dni znika wiec może lepiej zakażmy palenia bo ś4mierdzące pety leżą w trawie miesiącami po tym jak psia kupa wrasta w korzonki traw. .. .Co do dewastacji to sam pamiętam jak na dolince jako maluch się zwyczajnie pluskałem w kumielce i może czas pomyśleć co do posprzątania tej rzeczki. A tak na marginesie - w Gdańsku mieszkańcy nie czekają na Mosiry - pare stawów oczyścili sami " własnymi rencmi" wiec może zamiast biadolić weźmy kilka łopat grabii i po prostu posprzątajmy, ,, ,, ale pewnie większość mocna w gębie ale jak co do czego to nie mam czasu, ,, ,
A co do bezpieczeństwa to nie jest tam gorzej niż gdzie indziej ale i pewnie nie lepiej. Zwolennicy PIS-u poproszą o straż miejską i policję a ja poproszę o jakieś miejsce gdzie będę mógł z kolegami wypić piwo w cenie niższej niż standartowe 5 złotych bo lubię i dlaczego nie mam zrobić tego w parku ????
elblągowo
Brawo urzędnicy!!! Teraz poczekajmy do wyborów prezydenta miasta -każdy kandydat obieca zająć się dolinką, ale na razie należy SOBIE wybudować drugi ratusz. Krew mnie zalewa jak patrzę na to wszystko, ale proszę pamiętać że w Elblągu nie mieszkają idioci a wybory niedługo. Może nowe władze miasta będą myślały o Elblągu a nie o tym jak trzymać palec w d. .. Olsztyna i jak ''umilić'' życie mieszkańcom miasta. GRATULUJĘ RATUSZA PANIE PREZYDENCIE
To rzeczywiście smutne. .. A park tak jak już było wspomniane co roku zmniejsza swoje granice, z każdym kolejnym rokiem staje się brzydszy i coraz bardziej popada w ruinę. Niedawno wydzwaniając po instytucjach opiekujących się Dolinką dotarło do mnie, że nikt tak naprawdę się nie interesuje tym niegdyś pięknym miejscem. Właściciel działki, która graniczy z parkiem (przy samym wejściu na Dolinkę) wybudował swoje "słynne" apartamenty, przy czym wyciął mnóstwo drzew, jak udało mi się dowiedzieć- nielegalnie- i nawet nie został za to ukarany (jak widać pieniądze pozwalają na robienie wszystkiego na co ma się ochotę bez żadnych późniejszych konsekwencji) Na wiosnę w tym miejscu miały być posadzone nowe drzewa ale oczywiście nikt się tym nie zajął do dzisiaj. ..
a mój piesek wybiega na dwór i od razu robi co ma do zrobienia i niestety nie rozumie, że ma wytrzymać i dojść aż do wybiegu w parku. Ludzi pomyślcie. .. .to zwierzę. Ja pilnuję, żeby nie brudził na chodnikach, piaskownicach (do placów zabaw ma się nawet nie zbliżać), ale jeśli zrobi kupę gdzieś w gąszczu trawy na środku trawnika daleko od ścieżki, to sorki, ale nikt z was tego nawet nie zauważy i na pewno to przeszkadzać nie będzie. Druga sprawa - podajniki na torebki notorycznie się zacinają, a cena 50gr to lekka przesada - dam najwyżej 10gr.