UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
popieram 2x15,psie kupy nie są tutaj niczemu winne. Też sie kąpałam w naszej, ,Dzikusce, ,Dokładnie w miejscu pod wodospadem, moja mama siedziała na kocyku na trawie i robiła sweterki na drutach. .. Teraz bym tam nawet swojego psa nie wpuściła, nie mówiąc o dzieciach. Po prostu trzeba co jakiś czas sprzątać. Właściciele przydomowych ogródków wiedzą o tym, ze trzeba drewnianą bujawkę zakonserwować, wyrwać chwasty, dosadzić kwiatki. Trzeba troszkę pomóc przyrodzie. Po drugie, alejkii też trzeba naprawić, woda w pewnych miejscach stała długo, ziemia pęcznieje, podnosi sie w czasie zimy, wiec kazdej wiosny powinny byc jakies poprawki. Tam przydał by sie jakis gospodarz, na stałe, a nie dorywczo na wycinanie krzaków. Poza tym żaden chętny, na to aby się zmobilizować do sprzątania, się nie znalazł. Pozostaje gadanie i narzekanie.
Jadzka