A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Oszustów tam nie braknie na giełdzie!
A najwiekszy oszust opalony Mohikanin, opalony cwaniak w czerwonej kurtce, stary dziadek w niebieskiej kurtce i łysy gruby cwaniak, cała smietanka. I ch bajery są okrutne
gamonie, auta na placu sa naprawde ladne, czyste i przede wszystkim sprawne bo kazdy haNDLARZ PRZED SPRZEDAŻĄ JEŚLI W AUCIE COS NIE GRA TO TO REMONTUJE, myslicie ze w komisach jest lepeiej WATPIE, pozatym zawsze lepiej przyjsc na plac i stracic 15 min niz jechac po auto np do krakowa z ogłoszenia po niby nie bite i sliczne a na miejscu. .. .. total złom i co 200 zł w plecy i cały dzien do dupy, ludzie sa pojeb. .. .. ni mysla ze za 5 tys zl kupią auto jak nowe z salonu. .. barany auto jesli kosztuje 5 tys i ma juz swoje lata to wiadomo ze nie jest jak z salonu a u handlarza przynalmniej jest czyste, bo ludzie niech ich szlak nic nie dbaja o auta - sam syf, a handlarz umyje poodkurza wypierze wypoleruje, uszykuje stuki puki i co i tak ktos sie jeszcze autem pocieszy-
Mi te gnoje porysowali kiedyś mazde, najpierw chcieli mi dać 3 tysiace mniej jak miałam cene a na drugi dzień była zniszczona. Z wykłe nieroby!!Wystrzegac sie tego miejsca. ..
Ja tam koło dworca kupiłem opla i nie narzekam, a tam nic nie ma na tej giełdzie. Pozatym same handlarze, którzy kity wciskają. Kolega kupił to do dzisiaj z renówką ma ciągłe niespodzianki, a miała być taka nówka.
HANDLARZ Z PLACU - powiedz temu staremu dziadowi - "handlarzowi" żeby mył częściej krocze bo wali od niego jak od onuc sowieckiego sołdata po marszu z Kijowa do Berlina. HANDLARZ Z PLACU - poza tym piszemy jak napisano, a szlag piszemy przez "g" na końcu, bo to słowo pochodzenia niemieckiego (szlagen = uderzać, trafiać). HANDLARZ Z PLACU - po kiego wała jechać do Krakowa po autko? Co geografię skończyłeś za kostkę masła? Wystarczy pojechać do Szczecina, Gorzowa Wlkp. i kupić tam auto, które jest tańsze o średnio 2.000 - 4.000 zł niż autko oferowane na "handel-schrott-placu na Piłsudskiego". HANDLARZ Z PLACU - a po kiego wała jechać do Krakowa, Szczecina, czy Gorzowa Wlkp. , gdy wystarczy znać trochę niemiecki i samemu znaleźć autko na mobile. de, czy na Autoscou24.de, zrobić rezerwację per-email, czy fax, pojechać tam liniowym autobusem za 160 zł, zapłacić za "Kurzzeitschilder" z żółtym paskiem 94 Euro, kupić paliwo za 70 Euro i przyjechać do kraju - z pełną dokumentacją auta (Scheckheft), a przede wszystkim z TÜV (Technische Überwachung Verein) i rachunkami z napraw, gdzie kilka razy stoi oryginalny PRZEBIEG auta i stosowne daty. Ja z kolegą, jak chcemy się trochę pośmiać, to zawsze idziemy na Piłsudskiego. .. .Frajerów nie sieją, sami się rodzą!
To do "chcesz schrot?idź na Piłsudski", widac ze chcesz byc kolego naprawde bystry i obiektywny, wypowiadajac sie na tematy zwiazane z zakupem aut i z jego najlepszymi, najlatwiejszymi sposobami. Powiem ci tak twoje bystre rady nie sa najglupsze, ale jak sam wiesz nie sa skierowane do kazdego szarego czlowieka z ulicy, poniewaz nie kazdy ma mozliwosc wyjazdu po auto za granice (Niemcy, Holandia, Francje, Luxemburg).
Jadac po auto do innego kraju najczesciej kupujemy autko powiedzmy lekko zmeczone (brudne, lekko porysowane-zmeczone, jak to auto ktore ma pare lt), ale to chyba normalne, bo zlote strzaly sie juz ie trafiaja.
Wiadomo mozesz napisac: Soro samemu nie chcemy po auto jechac, mozemy to zlecic czlowiekowi ktory podejmie sie sprowadzenia auta pod klienta!!. Z tym nie ma problemu to jasne, ale powiedz kto odda nowemu klientowi auto w takim stanie w jakim je zakupił???, jaki jest tego tego sens??. Auto musi przyciagac oko to podstawa, jak jest brudne i zniszczone to odrazu jest traktowane jako gorsze, to juz tak delikatnie mowiac.
Wiec co by nie bylo ludzie chca czyste auta z kreconymi licznikami, bo przeciez 200tys w 12-15letnim aucie to cos strasznego, cos co moze przyprawic o ostre palpitacje serca. Jesli ktos ma jakies pojecie o autach, takie wlasne, nie zaslyszane od ludzi to wie ze przebieg rzedu 200tys to nic strasznego, bo nikt raczej nie konstruuje pojadow ktorych zywotnosc ma wyniesc 300tys km
Jak juz pisze o tym calym procederze zwiazanym z kupnem nowego-używanego auta, to porusze jeszcze fakt gieldy w Szczecinie, jako miejsca do zakupu dobrego auta w dobrej cenie.
Jezeli kolega ma tak naprawde na uwadze troske o nasze trafne zakupy, wiec dlaczego radzi aby szukac aut na gieldzie w Szczecinie???.
Odpowiedz jest bardzo prosta, mało tego jestem pewnien ze zostanie potwierdzona wieloma doswiadczeniami.
Gielda w szczecinie jest idealnym miejscem aby sprzedac "lewe auto"
Co przez to rozumiem: jedno auto na 2-3- briffy, auta kradzione( nie mylic z przebijanymi), auta przebijame itp
Skad to wiem z doswiadczenie, z doswiadczenia jakie mam a nie jakie uslyszalem od ludzi.
Wiec kolego jezeli naprawde radzisz jak nalezy kupic auto bo badz obiektywny i sprawiedliwy, bo nie sztuka palnac jakas glupote i wrzucic czlowieka na mine- nie o to chodzi!!!!
A jezeli chodzi o auta z Placu na Pilsudskiego??
Wystawione sa tam auta zarowno "handlarzy" jak i zwyklych ludzi. jezeli auto ci sie podoba badz jestes nim mocno zainteresowany, jaki jest problem wziac ze soba osobe ktora moze nam poradzic w sprawie zakupu auta, badz jego ogledzinach??
Druga opcja jest stacja kontroli pojazdow i powiedzmy kompleksowe sprawdzenia auta za 50-100zl
Moze i jest to kwota dla kogos istotna, lecz pozwoli na zaoszczedzic pozniejszych stresow, nerwow, rozczarowan. po takiej kontroli osoba zainteresowana bedzie wiedziala na czym stoi, jednoczesnie unikniemy czytania wiele nie potrzebnych komentarzy.
Takie komentarze pisza wlasnie osoby ktore uwazaly sie za znawce motoryzacji a kupily slabe auto i taka jest prawda.
Auto sprawdzone przez dpbrego mechanika nie moze sie rozsypac po tygodniu od zakupu, bo to by byla juz magia.
Ostatnia sprawa jest to ze kupujac auto 10-15 letnie(takie przeważają na elblaskim placu handlowym), nie spodziewajmy sie ze auto bedzie nowe i bedzie autem z salonu, bo jest to nie mozliwe.
Auto z taki rocznikiem, swoje napewno juz przeszlo, czesto zdarza sie ze bylo juz malowane po lekkiej stluczce, porysowaniu, szyba mogla byc wybita, peknieta, itp jak to w takim roczniku
straz jarzysz.