UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
To do "chcesz schrot?idź na Piłsudski", widac ze chcesz byc kolego naprawde bystry i obiektywny, wypowiadajac sie na tematy zwiazane z zakupem aut i z jego najlepszymi, najlatwiejszymi sposobami. Powiem ci tak twoje bystre rady nie sa najglupsze, ale jak sam wiesz nie sa skierowane do kazdego szarego czlowieka z ulicy, poniewaz nie kazdy ma mozliwosc wyjazdu po auto za granice (Niemcy, Holandia, Francje, Luxemburg). Jadac po auto do innego kraju najczesciej kupujemy autko powiedzmy lekko zmeczone (brudne, lekko porysowane-zmeczone, jak to auto ktore ma pare lt), ale to chyba normalne, bo zlote strzaly sie juz ie trafiaja. Wiadomo mozesz napisac: Soro samemu nie chcemy po auto jechac, mozemy to zlecic czlowiekowi ktory podejmie sie sprowadzenia auta pod klienta!!. Z tym nie ma problemu to jasne, ale powiedz kto odda nowemu klientowi auto w takim stanie w jakim je zakupił???, jaki jest tego tego sens??. Auto musi przyciagac oko to podstawa, jak jest brudne i zniszczone to odrazu jest traktowane jako gorsze, to juz tak delikatnie mowiac. Wiec co by nie bylo ludzie chca czyste auta z kreconymi licznikami, bo przeciez 200tys w 12-15letnim aucie to cos strasznego, cos co moze przyprawic o ostre palpitacje serca. Jesli ktos ma jakies pojecie o autach, takie wlasne, nie zaslyszane od ludzi to wie ze przebieg rzedu 200tys to nic strasznego, bo nikt raczej nie konstruuje pojadow ktorych zywotnosc ma wyniesc 300tys km
shinobisan