A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
a teraz MirCrow jest taka sytuacja są trzy cztery żrudła ciepła ze żrudeł odnawialnych kto ogrzewa miasto latem a kto ma wakacje ciekawe
sorki żródeł
Sory że się wtrącam. W lecie proporcjonalnie do mocy szczytowej zamówionej, ale myślę że można takie rzeczy domówić szczegółowo w umowie. Na przykład każdy z producentów może robić miesięczną przerwę urlopową plus np 10 dni na remonty. Myślę że to tylko kwestia dobrej woli zainteresowanych. W pzrypadku braku dobrej woli, jak na wstepie.
Napewno obniży to ceny ciepła ? - jedna firma pracuje a trzy mają postój. Straty wyrównają sobie zimą, albo latem wyślą ludzi na bezrobocie. Ale kto będzie inwestował żeby mieć postoje. Po jakim czasie inwestycja się zwróci?
Przecież urlopy pracownicy muszą i tak wykorzystać. Przyzwyczailiśmy się robić to na raty, ale można tak jak to robią Skandynawowie czy Włosi, razem w jednym miesiącu. Pozwala to zoptymalizować zatrudnienie. Obniżki kosztów pewnie nie będzie z tego tytułu, ale i nie będzie wzrostu kosztów.
ale to jest 6 miesięcy kto ma taki urlop. A wcześniej pisałeś że epec ma obowiązek kupna ciepła z odnawialnych żródeł ciepła, już widzę jakie wojny by się toczyły, te pomówienia o korupcję, bo czemu oni a nie my. Co do remontów to zapomnij, nowe urządzenia (np. kotły ) są serwisowane przez producenta innaczej po gwarancji.
EC, a porównaj to z sytuacją gdy pokrywasz całe zapotrzebowanie dla miasta. robisz dużo kosztowniejszą inwestycję a w lecie masz sytuację kiedy dostarczasz 15% mocy szczytowej (też tak przez pół roku) co wtedy robisz z ludzmi i kosztami. Przy podziale mocy zamówionej na kilku producentów jest dokładnie to samo, inna jest tylko organizacja. Nie doszukuj się problemu gdzie go nie ma. Prawo energetyczne, aczkolwiek niedoskonałe, takie sytuacje pozwala rozwiązać. A ponieważ małe jest piękne (bo zwykle ma niższe koszty własne) a poli- ma przewagę nad mono- więc warto budować system oparty o kilka źródeł. Maleją wtedy koszty przesyłu (mniejsze średnice, niższe straty jednostkowe itd), krótsze są czasy rozpływu (szybciej nadąża się za zmianami pogody co poprawia jakość dostawy ciepła, w sytuacjach awarii ich zasięg jest mniej dotkliwy, nie ma postojów sieci z powodu konserwacji w źródłach ( pamiętam jeszcze miesięczne przerwy remontowe). Dlatego jestem zwolennikiem wielu źródeł.
To jest wolna dyskusja Native, nie trzeba żadnego sorry, ważne by zachować rzeczowość wypowiedzi, a w Twoim wypadku jest. Ec pytasz jak mój syn. On zadawał mi pytania typu: czy trzy małe tygryski pokonają jednego dużego lwa. Pytań i konfiguracji lwów i tygrysków było wiele, bardzo wiele. Dobrze że już jest dawno dorosły, bo od ilości lwów i tygrysków mieszało mi się w głowie, a dla chłopaka to była poważna sprawa. To samo z pytaniem o kilka źródeł produkujących energię ze źródeł odnawialnych. Pytasz o stan końcowy, a po drodze były etapy pośrednie. Nikt nie inwestuje ze środków własnych na tym poziomie bez biznesplanu, gwarancji kredytowych i gwarancji sprzedaży usługi. Pod pojęciem biznesplanu mieści też się sondaż i możliwości sprzedaży usługi na danym rynku. Wątpię czy znajdzie się kolejny trzeci czy czwarty kolejny inwestor który postawi następne źródło bez gwarancji zwrotu zainwestowanego kapitału. W końcu załóżmy, że tak jest. To od rozstrzygania takich spraw jest URE. Może ono postanowić w sposób podany przez Native'a albo podzielić rynek w sposób proporcjonalny do wniesionej mocy. Na końcu i tak rozstrzyga rynek.
cztery kotłownie to czterech prezesów, czterech księgowych, palaczy itp. itd. jedna kotłownia jeden prezes, jeden księgowy, jeden palacz itp. itd. nowy kociołek z mocą od 15-120 MW pracuje i latem i zimą obsługa jest jednakowa i latem i zimą, tylko więcej spala siana czy węgla. co jest bardziej ekonomiczne gdzie jest taniej? Jeszcze jak jest turbinka to koszty się pomiejszają. Można to zrobić z głową ale potrzebna jest wola i chęci.
Ec, pozostanę przy swoim stanowisku, i powiem Ci że myślisz trochę po staremu. W małej firmie nie ma pracy dla całego etatu księgowej jest firma obsługująca ten zakres po cenie rynkowej, nie ma trzech Vice, Panów kierowników, samochodów służbowych i ekip remontowych. Wszystko kupuje się na rynku w miarę potrzeb. W firmie są tylko służby eksploatacyjne. I dlatego musi być taniej, te wszystkie nadbudowy kosztują zwykle dużo więcej niż baza.