121
05.02.2010

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
7/ Jeżeli byłby Pan fachowcem, to Pana rady w stronę Zarządu Miasta i Rady Miasta, powinny być zrealizowane. A nie są i dodam, na szczęście nie są. Nie ma turbiny gazowej na Dojazdowej, jej wydzielenia, koksowni, malwy pensylwańskiej na żuławskich polach ani na Żytniej. Pomimo uchwał Rady Miasta i stosownych zmian w planie zagospodarowania przestrzennego. A prawda jest taka, że firmy nasze bez siebie żyć nie mogą. Mogą nadal tak wojować jak dotąd, ale dla znaczącego rozwoju technologicznego, konieczna jest dobra współpraca i to w perspektywie wielu, wielu lat. Naprawdę w ocenach bankowców, ta współpraca ma kolosalne chociaż niewymierne znaczenie. Dlatego dużo łatwiej otrzyma finansowanie połączona firma, W trakcie takich działań, konieczne będzie sprawdzenie możliwości finansowania unijnego. Może wykazać to celowość jakiegoś określonego sposobu restrukturyzacji. Ale gwarantuję, że konieczność dobrej współpracy w całym systemie i poszanowanie interesów wszystkich stron to niezbędny punkt wyjściowy jakiegokolwiek znaczącego rozwoju.
Wiesław Sawicki (2010.02.09)

info

0  
  0
Jeszcze tylko do projektanta automatyki dla EPEC. EC dostarcza ciepło w wodzie o ciśnieniach, jakie zamawia EPEC. Może dostarczać na zyczenie pod niższym ciśnieniem, czego dowodem jest okres letni, kiedy i ciśnienia i przepływy są zdecydowanie niższe. Przy respektowaniu zasad fizyki mówiących, że woda jest nieściśliwa, rozszerza się w wyniku podgrzania i wrze przy ciśnieniu atmosferycznym w temperaturze 100 stopni. Prawdą jest, że przez kilka lat występowały nienaturalne szybkie zmiany ciśnień w systemie. Dyżurni i automatycy EC zwracali uwagę na nie Waszym słuzbom. Doprowadziło to w końcu do awarii całego systemu i postoju EC. Przyczyną była automatyka, którą ignorant techniczny umieścił w głównym strumieniu magistrali północnej. Ignorant nie wiedzący czym jest taran wodny i o tym, że zwłaszcza przy zaworach kulowych sterowanych elektrycznie, czynności łączeniowe przenoszą się na całą połączoną sieć. Po awarii i odstawieniu tej automatyki, skoki i nienaturalne wahania ciśnienia zniknęły. A odnośnie wieczornej awarii w EC, wyobraźcie sobie awarię turbiny gazowej lub bloku na Żytniej. EC w ciągu paru godzin uruchomiła urządzenia rezerwowe. Bo je miała. Żaden nowy obiekt nie będzie miał urządzeń rezerwowych w wymaganej skali. EC nie będzie istniała. Jak przy obecnych mrozach będzie wyglądał system po paru dniach awarii? Czy Dojazdowa (jeżeli pozostanie) będzie w stanie nie dopuścić do zamarznięcia grzejników Nad Jarem?
Wiesław Sawicki (2010.02.09)

info

0  
  0
Zapoznałem się z publicznie dostępnymi wykresami z wczorajszej awarii. Pierwsza uwaga. Kiedy komunalna firma, dorobi się podobnego zakresu informacji o swoim działaniu dostępnej dla wszystkich??? Ja o tym zdecydowałem co najmniej 5 lat temu. A o samej awarii. Po kilku minutach nastąpiło przywrócenie cyrkulacji, po godzinie, temperatura wystarczała, na ciągłe ogrzewanie awaryjne miasta w sytuacji, gdyby program awaryjnego zasilania był przez EPEC opracowany. Po 3 godzinach, paramety grzewcze były normalne i zapewniały dodatkowe dostawy niezbędne po obniżeniu awaryjnym. Jestem przekonaniy że po uwzględnieniu pojemności cieplnej systemu i budynków, odbiorcy najprawdopodobniej nie zauważyli niedogrzania albo dostrzegli je w niewielkim stopniu. Odbiorcy faktycznie mogli odczuć brak ciepłej wody, zwłaszcza w układach bez zasobników lub z niewielkimi zasobnikami. Awarie zdarzają się nawet w elektrowniach atomowych. Czy ta wynikła z braku umiejętności, czy niedbałości, nie wiem. W Lublinie w EC postawiono turbinę gazową. Pokrywa w pełni zapotrzebowanie miasta. Właśnie kilka dni temu awaryjnie została odstawiona. Ale będąc częścią uprzednio istniejącej firmy, pokrywa też koszty utrzymania poprzednich urządzeń i załogi. Dzięki temu po kilku godzinach je uruchomiono. Turbina nadal stoi, a miasto jest ogrzewane. Nie było by to możliwe, gdyby turbinę budował ktoś niezależny od EC.
Wiesław Sawicki (2010.02.09)

info

0  
  0
Panie Sawicki, w okresie mojej pracy w Epec podjęto tylko decyzję o zakupie ciepłowni Dojazdowa. W pozostałych projektach nie uczestniczyłem ponieważ odszedłem ze Spółki w marcu 2003 r. Uważam że zakup Dojazdowej to jedna z lepszych inwestycji Epec wykonanych na rzecz odbiorców ciepła. Gdybym dłużej pracował prawdopodobnie zabiegałbym o rozbudowę Dojazdowej w oparciu o kotły na biomasę. W styczniu 2003 r. zastało opracowane studium wykonalności małej elektrociepłowni biomasowej o mocy elektrycznej ok. 3 MWe i termicznej ok 10 MWt. Opracowanie to powinno być w archiwum EPEC, a jakby nie było mogę udostępnić Panu egzemplaż w wersji elektronicznej. Miałem w trakcie swojej pracy również epizod związany z turbiną gazową, który nie mógł być zrealizowany tylko ze względu na nie zapewnienie dostaw gazu przez PGNiG. Realizacją tego projektu zainteresowany był inwestor fiński. Z perspektywy czasu wydaje się że był co niezły projekt. Przy obecnych i przyszłych problemach z emisją zanieczyszczeń do atmosfery i coraz częstszych głosach i celowości budowy na północy Polski elektrowni pracujących w oparciu o paliwa gazowe uważam że projekt nie był wcale taki zły, również z ekonomicznego punktu widzenia. Taka EC pracuje w Gdańsku na Matarni (zbudowana sporo czasu po Epecowskich pomysłach na takie źródło) i prywatny właściciel tego źródła nie kwapi się jakoś do jego wyłączenia. Pozostałych projektów proszę mi nie przypisywać bo nie mam z ich powstaniem najmniejszego związku.
JB (2010.02.09)

info

0  
  0
no i Pan Wiesław pozatykał gęby wszystkim mądralą
(2010.02.09)

info

0  
  0
O poziomie kosztów Dojazdowej nie ma sensu się spierać, ja znam fakty, Pan podaje swoje przypuszczenia ostro przyprawione spiskową teorią. Jak Pan poprosi Epec to może pokażą jaka jest prawda, abyś Pan przestał bzdury opowiadać. To co pisze Pan o automatyce jest po pierwsze nieprawdą, bo automatyka w systemie nadal pracuje, a po drugie świadczy tylko o tym że źródło za Pana czasów nie było przystosowane do współpracy z siecią, bo nie nadążało za jej modernizacją. Co zaś tyczy się moich kwalifikacji to informuję Pana że nadal pracuję w ciepłownictwie, a moje dokonania i pomysły na bieżąco weryfikuje opinia moich klientów. Ciekaw jestem czy w przypadku Pana również.
JB (2010.02.09)

info

0  
  0
Panie Sawicki, czegoś pan sie najarał, jakie firmy robiły automatykę w EPEC, to wszystko było robione własnymi siłami. A opowiadanie o spadku udziału ciepła sieciowego w bilansie miasta to czysta demagogia. Zostały po prostu urealnione zamówienia odbiorców w czym fundamentalny wkład miała automatyka zainstalowana w węzłach. EC za pana czasów była kopciuchem technicznym, w porównaniu z EPEC, mocno nieprzystosowanym do współpracy z siecią, ale pan nigdy nie dopuszczałeś tego do siebie, nawet jak fakty świadczą o czym innym.
native (2010.02.09)

info

0  
  0
Panie Sawicki, sprawia Pan wrazenie jakby był w amoku całe życie. Bzdury i oszczerstwa w kierunku innych zachowaj Pan dla siebie.
ro (2010.02.09)

info

0  
  0
Panie Wiesławie bardzo rzeczowe wypowiedzi ci z EPEC-u powinni zapaść się pod zięmię !!! FACHOWCY !! haha
(2010.02.09)

info

0  
  0
Dzisiaj aby przedsiębiorstwo mogło się rozwijać należy je zmieniać. EPEC przyzwyczaił się do trwania w bezruchu. Pracownicy, a w samym budynku na Fabrycznej jest ich blisko 100 „ umysłowych” przyzwyczaili się w większości do bezczynności. Wielu z nich cieszy się z ciepłej nieźle płatnej posadki, ale czemu im się dziwić generalnie Elbląg to bezrobocie w związku z tym tak „ szanują” swoją pracę, nie przemęczając się trwają w swoim letargu. Jak najbardziej prywatyzować, ruszyć to „ zasiedziałe towarzystwo wzajemnej adoracji” , gdzie poza plecami ustala się kto ma być i trwać, a twarzą w twarz rozsyła się promienne uśmieszki. Może nowy prezes zacznie mieć na uwadze rozwój a nie trwanie. (Unia wreszcie zacznie rozliczać nasz kraj z dyrektyw o białej energii). Może nie będzie się słuchał „ podpowiadaczy” a bardziej będzie zwracał uwagę na prawdziwą rzetelną wydajność pracowniczą doceniając i poważnie traktując tych, którzy na jego pasję wyrabiają swoje dniówki. Nie łudźmy się jednak, że zniknie kolesiostwo bo „ królik” bez względu jaki by nie był to i tak zawsze będzie miał „ przyjaciół” . Jednak prywatyzacja jak każda zmiana pozwoli odsiać plewy od zboża bynajmniej w pierwszej fazie swojego istnienia bo później i tak nastąpi stagnacja. Podwyżki, cóż i bez prywatyzacji będą miały miejsce bo mimo wszystko EPEC to monopol.
(2010.02.09)

info

0  
  0