UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Jeszcze tylko do projektanta automatyki dla EPEC. EC dostarcza ciepło w wodzie o ciśnieniach, jakie zamawia EPEC. Może dostarczać na zyczenie pod niższym ciśnieniem, czego dowodem jest okres letni, kiedy i ciśnienia i przepływy są zdecydowanie niższe. Przy respektowaniu zasad fizyki mówiących, że woda jest nieściśliwa, rozszerza się w wyniku podgrzania i wrze przy ciśnieniu atmosferycznym w temperaturze 100 stopni. Prawdą jest, że przez kilka lat występowały nienaturalne szybkie zmiany ciśnień w systemie. Dyżurni i automatycy EC zwracali uwagę na nie Waszym słuzbom. Doprowadziło to w końcu do awarii całego systemu i postoju EC. Przyczyną była automatyka, którą ignorant techniczny umieścił w głównym strumieniu magistrali północnej. Ignorant nie wiedzący czym jest taran wodny i o tym, że zwłaszcza przy zaworach kulowych sterowanych elektrycznie, czynności łączeniowe przenoszą się na całą połączoną sieć. Po awarii i odstawieniu tej automatyki, skoki i nienaturalne wahania ciśnienia zniknęły. A odnośnie wieczornej awarii w EC, wyobraźcie sobie awarię turbiny gazowej lub bloku na Żytniej. EC w ciągu paru godzin uruchomiła urządzenia rezerwowe. Bo je miała. Żaden nowy obiekt nie będzie miał urządzeń rezerwowych w wymaganej skali. EC nie będzie istniała. Jak przy obecnych mrozach będzie wyglądał system po paru dniach awarii? Czy Dojazdowa (jeżeli pozostanie) będzie w stanie nie dopuścić do zamarznięcia grzejników Nad Jarem?
Wiesław Sawicki