39
27.01.2010

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
No ale kiedy prezydent na pytanie o aquapark i basen odpowiada, że po co nam baseny przecież mamy, skoro blokuje się inwestycje typu galeria handlowa porto, skoro wszyscy w UM myślą o swoich du. .. pach przyrośniętych do stołków to jak ma byc dobrze ? Podsumowując to wszystko, to CHOLERA mnie bierze na sama myśl, że muszę tutaj mieszkać i patrzeć jak miasto się marnuje, a myśl o tym, że moje dzieci będą tutaj mieszkać mnie przeraża. No chyba, że znajdzie się ktoś kto będzie potrafił pokierować tym okrętem niezależnie od danej opcji politycznej, a radni nie będą myśleć tylko o własnych dodatkowych biznesikach, które mogą być zagrożone przez inwestycje służące ogółowi mieszkańców. Trochę się rozpisałem, ale mógłbym tak jeszcze długo. Osobiście mam pomysły na to miasto, ale chyba za młody jestem aby kandydować na prezydenta. Może za 5 lat jak już pod 40 podejdę. A tymczasem, będę pilnie obserwował to co się będzie działo w moim kochanym, aczkolwiek zmarnowanym mieście Elblągu.
(2010.01.28)

info

0  
  0
Centrum Elbląga, jak już wiele osób zauważyło zostało niemal całkowicie wyludnione przez ulokowane tam funkcje (głównie banki). Centrum (rozumiane jako przestrzenie do chodzenia oraz miejsca do zatrzymywania się) powinno rozciągać się wzdłuż trasy która nie jest tak obciążona ruchem samochodowym jak np. ul. Hetmańska i Płk. Dąbka (wizja pielgrzymek do nowego C. H. Porto55) - czyli od Sądu przez 1 Maja aż do Starego Miasta, które było kosztowną inwestycją i należałoby ją jakoś ożywić. Druga sprawą jest skala Elbląga - idealna do tego aby przemierzyć miasto np. na rowerze. Elbląg posiada już nawet część niezbędnej infrastruktury. Może należałoby pójść w ślad miast przywoływanych w podręcznikach planowania urbanistycznego, takich jak Kopenhaga czy Melbourne, które zamknęły znaczną część swojego centrum i postawiły na ruch pieszy i rowerowy (polecam niedawno przełożoną na j. polski książkę Jana Gehla "Życie między budynkami"). c. d. n.
adushkot (2010.01.28)

info

0  
  0
Uważam że taka proekologiczna i proludzka urbanistyczna wizja Elbląga ma rację bytu, gdyż tak naprawdę w ciągu 20 minut można w ten sposób przemierzyć miasto z jednej strony na drugą. W wielu miastach istnieją wypożyczalnie rowerów miejskich, które działają właśnie jako transport miejski. Dlaczego Elbląg (który ma o wiele łagodniejszy kimat i bardziej przyjazną skalę niż wspomniana Kopenhaga) nie małby stać się takim nowoczesnym miastem - przez nowoczesność rozumiem tu XXI wiek, a nie czasy "Dynastii" gdzie na 1 osobę przypada wysoce nieekologiczna terenówka, którą jedzie się po bułki do piekarni. Dla zainteresowanych - sprawdźcie termin Copenhagenization w internecie (np w Wikipedii: http://en.wikipedia.org/wiki/Copenhagenize).
adushkot (2010.01.28)

info

0  
  0
pełny link: http://en.wikipedia.org/wiki/Copenhagenize
adushkot (2010.01.28)

info

0  
  0
Budowa wizerunku miasta - tak! Wizerunek miasta jako skansenu - niekoniecznie. Moim zdaniem najbardziej przyszłościowym spośród wymienionych pomysłów jest "kwestia rowerowa". Z wielu powodów Elbląg i jego okolice można skutecznie promować jako eko-miasto proponujące w dobie kryzysu naftowego, zanieczyszczenia środowiska i wszechobecnych korków alternatywę dla ruchu samochodowego: - Atrakcyjne położenie geograficzne na granicy płaskich Żuław i pagórkowatej Wyżyny - czyli zarówno coś dla turystów rekreacyjnych jak i bardziej wyczynowych. - Stosunkowo nierozległe miasto - z Ogólnej do Grunwaldzkiej (czyli w linii Pn-Płd) jest niecałe 3,5 km! Piechotą to pół godziny, rowerem 10-15 minut, a samochodem? W środku dnia niekoniecznie krócej. - Już teraz budowie i remontom dróg towarzyszy budowa ścieżek rowerowych (i słusznie) - należy ten trend kontynuować, rozciągając ścieżki poza miasto i tworząc ich sieć np. w kierunku Suchacza, wokół Bażantarni i w stronę Żuław. Pomijam kwestię odrębnych województw, ale znam osoby z Gdańska (emeryci w wieku ponad 60 lat!), które dla zdrowia i dla przyjemności śmigają spod Rafinerii do Elbląga drogami biegnącymi wzdłuż siódemki. Myślę, że w przyszłości Elbląg mógłby być postrzegany właśnie jako miasto, z którego turysta rowerowy mógłby bez problemu pojechać do Gdańska, Malborka, Fromborka czy trasą wzdłuż Zalewu.
Lukasz23 (2010.01.28)

info

0  
  0
Jak dobrze zrozumiałem przedmówców, żeby w Elblągu żyło się lepiej to trzeba zrobic tu skansen, ścieżki rowerowe, basen i wyciąg narciarski i to wszystko?; ) Nie wiedziałem, że uszczęsliwienie Elblążan jest takie proste; )
dysortografik (2010.01.28)

info

0  
  0
Do dysortografika - oczywiście, że skansen, basen i ścieżki rowerowe nie przyczynią się bezpośrednio do zwiększenia średnich zarobków i zmniejszenia bezrobocia w mieście, ale stopień samopoczucia i zadowolenia mieszkańców (komfortu życiowego) nie jest uzależniony wyłącznie od poziomu zarobków. To jest oczywiste, że średnia zarobków w Elblągu nie dobije do poziomu warszawskiego, ale należy jednocześnie zadbać o to, żeby negatywne aspekty rozwoju cywilizacyjnego (np. korki) nie dobijały niepotrzebnie mieszkańców takich miast jak Elbląg. Proszę mi wierzyć - pomimo niższych zarobków można być zadowolonym z życia, gdy otoczenie jest harmonijne i komfortowe. I odwrotnie - przy wyższych zarobkach można nie mieć ochoty wychodzić z domu, bo wokół szaro, ponuro, tłoczno.
Lukasz23 (2010.01.28)

info

0  
  0
oby tylko nie zalało naszego Elbląga i Żuław, bo nikt nie wie gdzie się podziały obiecane pieniądze na Żuławy, dalej nie ma przetargów, Zarządy Melioracji niewiele wiedzą, a firmy specjalistyczne chyba się polikwidują, bo ile można czekać i utrzymywać kadrę inzynieryjno - techniczną, 3- ci rok ?
(2010.01.28)

info

0  
  0
do dysortografika, chyba nie zrozumiałeś, rzeczy które wcześniej były wymienione są tymi których w elblągu brakuje a które mogą w jakiś sposób przyciągnąć innych do naszego miasta. Bo niby dlaczego ludzie z podelbląskich miejscowości mają jeździc do sopoto albo do ostródy na basen, dlaczego mają jeździć do lidzbarka na stok narciarski. Poza tym to są inwestycje, a nic tak nie pobudza rynku jak tworzenie czegoś nowego, własnie inwestycje. Dlaczego pod pasłękiem powstało pole golfowe, a nie na terenach poligonu w okolicach berlinki i gronowa górnego ? Bo prezydennt i urzędnicy mają to totalnie w d. u. p. i. e. .. wezmą 4-5 tys. pensji co miesiąc i moga spokojnie żyć. Niestety Elbląg nie będzie już miastem mega przemysłowym, więc trzeba stawiać na sport, turystykę, rekreację bo miasto z takim położeniem (wysoczyzna, depresja, zalew, kanał) ma potencjał, który niestety jest marnowany przez urzędasów poprzez jego niewykorzystanie
spidi (2010.01.28)

info

0  
  0
O ratowaniu Elbląga przed powodzią już się zapomniało, a gdzie są pieniądze na te cele i kto nimi obraca nikt nie wie, ciekawe, ze nawet Zarzady Melioracji nie wiedzą !!!!
(2010.01.28)

info

0  
  0