102
26.01.2010

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Jeśli zatem dojdzie do prywatyzacji. .. przepraszam sprzedaży EPEC-u Enerdze to nie bedzie ochronki. Pewnie, że można prowadzić firmę jak epec nawet jednoosobowo. Wszystko można zlecić na zewnątrz. Tylko pytanie brzmi po co, czy wtedy będzie taniej i lepiej - NIE. Powstanie dopiero bałagan, choć pewnie firmy byłych pracowników EPECu zarobią. NIe wiem jak jest Twoja wiedza na temat GPEC-u, ale te tendencje o których iszesz odnzaczają się zdecydowanie niższa dynamika niz zwolnienia w EPECu w ciągu ostatnich 10 lat.
(2010.01.30)

info

0  
  0
Bałaganu większego niż macie po prywatyzacji nie będziecie mieli; tylko Wam się wydaje że macie porządek Wasi odbiorcy są innego zdania. Ale co Was to obchodzi, Wam się zdaje żeście najlepsi. Twoim problemem jest to że ty zamiast zająć się porządkowaniem swojego podwórka interesujesz się zatrudnieniem ec i dochodami byłych pracowników Epec. W tym wszystkim nie dostrzegasz, że jak oni zrobią to taniej niż sam obecnie robisz to będziesz miał niższe koszty i też na tym zyskasz. Ale ty pewnie czerpiesz wzorce od swojego prezia który zawsze uważał że lepiej robić własnymi siłami po zawyżonych kosztach i utrzymywać zatrudnienie, niż zlecić firmie zewnętrznej. Można wtedy upchnąć tam sporo kosztów rozbudowanego biurowca, a poza tym jak więcej ludzi to większy dwór i powaga firmy rośnie. Ja nie mówię o Gpec w ciągu ostatnich dziesięciu lat tylko dziesięciu miesięcy od kiedy nastał nowy prezes. A tak na marginesie w ciągu ostatnich dziesięciu lat zatrudnienie Epec w zmalało raczej niewiele, a na pewno nie za sprawą obecnej ekipy. Muszę dodać nieco złośliwie że po prywatyzacji Epec miałby jeszcze jeden zysk. Nie siedział byś w robocie i nie pisał postów jak obecnie. Byłbyś na zmianie sam, zamiast obecnie czterech osób i miałbyś obłożenie pracą stosowne do Twoich wysokich, jak na warunki elbląskie warunki, płac.
native (2010.01.30)

info

0  
  0
Co do prywatyzacji to nie musicie sprzedać się enerdze. Macie swoich przedstawicieli w RN, niech zadbają aby zbycie udziałów było w drodze przetargu a nie pod stołem. Powinni również zadbać aby przyszły inwestor zagwarantował dalsze funkcjonowanie Dojazdowej i inwestycje w jej rozwój. To raczej wyklucza energę. Ale czy wszyscy w Waszej firmie będą tym zainteresowani ?
native (2010.01.30)

info

0  
  0
Jeżeli chcecie wiedzieć ile pracowników powinno liczyć EC to zapraszam do lektury. 1990 r n zlecenie EPEC i równolegle EC zlecono wykonanie opracowania nt koncepcji działania firmy EPEC i EC tam jet mowa o zatrudnieniu również. Opracowanie to jest zgodne ze standartami światowymi i funkcjonuje od dawna. Macie to w EPEC wić się tylko z tym zapoznać. Co do zatrudnienia obecnego to już opracowanie wykonane przy atestacji wykazało że wiele stanowisk jest zbędnych np szef ruchu który był stanowiskien dla RK. Panie Prezesie proszę policzyć cz ciepło może być tańsze jak zatrudnienie zmniejszymy do 100 pracowników. Dzisiaj niestety EPEC to dla wielu przechowalnia. i rzeczywiście gdyby nie ISO ty by nie było co robić a tak od audytu do audytu. Przypominam to jest spółka komunalna która ma służyć miastu a nie na nim zerować.
(2010.01.30)

info

0  
  0
Czepneliście się mirka on fuszył popłudniami ale napewno donosów popołudniami nie pisywał jak tych dwoje. Śpiewnik już poinformował w EC co to są za ptaszki. Mogą sobie pracy szukać w EC
(2010.01.30)

info

0  
  0
O ile sobie przypominam to ec miało mieć 80 lub 90 pracowników już dokładnie nie pamiętam. Epec miał mieć 40 obób do obsługi sieci ale to również z czapką dodac dot ego 20 osób na węzły 16 na kotłownię to 100 az nadtto. Można z tym polemizować ale takie są standarty np w skandynawi. Jeżeli u nich to funkcjonuje to unas też moze. Koszty pracownicze mają znaczący wpływ na cenę ciepła. A i ten ogromny budynek bardzo kosztowny w utrzymabiu byłby zbędny.
Już emeryt (2010.01.30)

info

0  
  0
Czepili sie kolgi Mirka że mu się chciało pracować. A ci dwoje tylko sie za rączki trzymają i patrzą z rozanieleniem w swoje oczęta (na tym polega przecie ich praca). Kto zabrania pracować komuś w jego czasie wolnym. A od firmy E to się odczepcie bo prawie każdy z obecnych "menagerów" jak coś potrzebował lub miał smrodek przy gaciach (czytaj jako nieuk nie potrafił sobie poradzić) przylatywał do E z płaczem po pomoc. Zapomnieliście o tym ????? No ale od pewnego czasu jest derektywa - kupić wszędzie tylko nie tam, kupić nawet drożej tylko nie tam. Widać jak ktoś probuje legalnie prowadzić interesy i nie chce pracować jako działkowiec to należy go odstawić i opluć. A wracając jeszcze do kolegi Mirka - skasował dane które należały do niego a nie do EPEC-u. Ton wypowiedzi (oraz atmosfera panująca w EPEC-U) świadczy że tych dwoje traci gruncik i pewność siebie. Nosił wilk razy kilka. .. ..
Rysio Zdzisio i Pysio (2010.02.01)

info

0  
  0
Mam pytanie. Czy sumienie was nie rusza, że piszecie to w czasie godzin pracy?
(2010.02.01)

info

0  
  0
Wszyscy byli EPEC-owcy piorą teraz swoje brudy. Jak pracowali w firmie to było Ok. Jak sie na nich poznano i wskazano im bruk to jadą po całości jak to były pracodawca jest BE!!! A zastanówcie sie ile lat tam pracowaliście i ile PLN sie dorobiliście dzięki tej żle zarządzanej firmie. Powinniście się wstydzić wszyscy malkontenci. Ci którzy mieli odrobinę samooceny odeszli po dżentelmeńsku.
AS-wywiadu (2010.02.01)

info

0  
  0
Czyli teraz zgodnie ze słowami przedmówcy powinni odejść tych dwoje tzn koledzy J. i K. Kurcze zapomiałem oni nie mają przyzwoitości :)
(2010.02.02)

info

0  
  0