A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Na koniec osoby w wieku emerytalnym często z dużą ilością czasu, doświadczeniem i pasją. To osoby które bardzo chętnie i bardzo dobrze że to robią, angażują się właśnie poprzez wolontariat. Właśnie dlatego, że wciąż jeszcze mogą i chcą być aktywne, właśnie dlatego że wiedzą, znają albo mają doświadczenie. A jak nawet i nie. To wolontariat jest dla każdego jeśli tylko wyraża chęć i gotowość. Nie mylcie wolontariatu z pracą za darmo czy niewolnictwem bo wyrządzacie krzywdę nie tylko samym wolontariuszom ale i idei, która jest niezmiernie wartościowa. Wolontariat to przede wszystkim powołanie. Osobiście dziękuję wszystkim wolontariuszom z którymi kiedykolwiek przyszło mi pracować. Bez was wiele rzeczy nie byłoby możliwych !!!
W schronisku dla zwierząt działa mnóstwo wolontariuszy- wyprowadzają psy na spacery, wykonują drobne prace porzadkowe, biorą koty na dom tymczasowy, rozwożą psy do nowych domów w całej Polsce. Zupełnie bezinteresoewnie, i czesto z poswieceniem nie tylko czasu, ale i pieniędzy.
do L2 - proszę nie mylić samej idei wolontariatu z rzeczywistością. Obecnie wolontariat to jest zwykłe wykorzystywanie istniejącej sytuacji braku miejsc pracy. Emeryt, który ma zapewniony stały dochód zajmuje się tym bo go po prostu na to stać.
To że ktoś wypacza ideę wolontariatu jest kolejnym przykładem na niski poziom świadomości, brak etyki czy słaby kręgosłup moralny osób czerpiących korzyść z pracy wolontariuszy. Nie od dziś wiadomo, że jesteśmy w stanie pomagać przede wszystkim wtedy, kiedy mamy taką możliwość, kiedy nasze podstawowe potrzeby (tu kłania się idea Piramidy Maslowa) są zabezpieczone. Stąd też popularność i gotowość do partycypacji jest większa w społecznościach bogatszych. Oczywiście nie jest to tak, że bogaty naród równa się od razu społeczeństwo obywatelskie czy świadome. Jest to cały szereg uwarunkowań - u podstawy wszystkiego leży jednak nasza osobowość. Stąd też mówię o wolontariacie jako o powołaniu. Nadal nie równałbym pracy za darmo z wolontariatem. To pierwsze jest po prostu wyzyskiem i grozi sądem pracy. Chyba widzimy równicę, kiedy ktoś stawia nam warunki, że mamy pracować "za darmo" żeby nas sprawdzić czy się nadamy do pracy, od świadomej decyzji o zostaniu wolontariuszem i gotowości pracy "za darmo" na rzecz innych czy w imię jakiejś szczytnej idei.
Oczywistym jest też, że praca w roli wolontariusza może przerodzić się w pracę zawodową. Stąd popularność idei wolontariatu wśród studentów, którzy wiedzą, że nie można jednocześnie być i absolwentem i mieć kilkuletnie doświadczenie zawodowe. A wspomniani emeryci? Dokładnie tak, pomagają bo mają czas, chęci, wolę. I bardzo dobrze. Czy to, że człowiek jest na emeryturze oznacza, że już jest niepotrzebny? Albo, że do niczego się nie nadaje? Wolontariat jest wspaniałą ideą i tylko od nas samych zależy, czy będzie skutecznym narzędziem w procesie budowania społeczeństwa obywatelskiego czy zostanie wykorzystane do realizacji partykularnych interesów osób o niskiej moralności.
A co w tym złego, z e pomagają ci, kótrzy maja zapewnione podstawooe potrzeby :)
Tak powinno być. MOgą dać coś z siebie, ze swojego wewnętrznego nadmiaru. I jednoczesnie pomóc zarówno innym jak i sobie
A co na to Urząd Skarbowy ???przecież za wyprowadzanie psa sąsiadowi chciano to wliczyć jako świadczenie usługi plus Zusy pierdusy, a co dopiero wolontariat!!!!! przez tyle godzin i tyle lat ????nie wiadomo czy za kilka lat nie wliczą wolontariatu jako nie zapłacone składki ??Plus odsetki. Tego nie wie nikt więc po co się wychylać!!!!!
L2 bardzo ladnie nam opowiada, niepotrzebnie broniąc organizacji z ul. Stefczyka. Obiecywanie komus, ze jak popracuje za darmo pare miesiecy to moze otrz\yma potem jakąs platna robote to naciaganie ubrane w wolontariat. Ja od lat bardzo czesto pomagam bezinteresownie, finansowo /, oplacone anonimowo obiady w szkole dla biedniejszych dzieci /, materialnie / żywność, ubrania, zabawki - takze nowe dla Domu Dziecka, powodzian, biednych itp, pomoc fizyczna osobom starszym itp. , ale nigdy nie będę tego robil pod patronatem osob, ktore z wolontariatu uczynily sobie sobie żródlo zarobku, będące ich normalna pracą zawodową. W wolontariacie pracujemy wszyscy za darmo, a nie utrzymujemy tych sprytniejszych, potrafiacych dotrzeć do odpowiednich rzadowych funduszy dla tzw. org. pozarzadowych.