UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

To że ktoś wypacza ideę wolontariatu jest kolejnym przykładem na niski poziom świadomości, brak etyki czy słaby kręgosłup moralny osób czerpiących korzyść z pracy wolontariuszy. Nie od dziś wiadomo, że jesteśmy w stanie pomagać przede wszystkim wtedy, kiedy mamy taką możliwość, kiedy nasze podstawowe potrzeby (tu kłania się idea Piramidy Maslowa) są zabezpieczone. Stąd też popularność i gotowość do partycypacji jest większa w społecznościach bogatszych. Oczywiście nie jest to tak, że bogaty naród równa się od razu społeczeństwo obywatelskie czy świadome. Jest to cały szereg uwarunkowań - u podstawy wszystkiego leży jednak nasza osobowość. Stąd też mówię o wolontariacie jako o powołaniu. Nadal nie równałbym pracy za darmo z wolontariatem. To pierwsze jest po prostu wyzyskiem i grozi sądem pracy. Chyba widzimy równicę, kiedy ktoś stawia nam warunki, że mamy pracować "za darmo" żeby nas sprawdzić czy się nadamy do pracy, od świadomej decyzji o zostaniu wolontariuszem i gotowości pracy "za darmo" na rzecz innych czy w imię jakiejś szczytnej idei.

L2

Anuluj