UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

To że ktoś wypacza ideę wolontariatu jest kolejnym przykładem na niski poziom świadomości, brak etyki czy słaby kręgosłup moralny osób czerpiących korzyść z pracy wolontariuszy. Nie od dziś wiadomo, że jesteśmy w stanie pomagać przede wszystkim wtedy, kiedy mamy taką możliwość, kiedy nasze podstawowe potrzeby (tu kłania się idea Piramidy Maslowa) są zabezpieczone. Stąd też popularność i gotowość do partycypacji jest większa w społecznościach bogatszych. Oczywiście nie jest to tak, że bogaty naród równa się od razu społeczeństwo obywatelskie czy świadome. Jest to cały szereg uwarunkowań - u podstawy wszystkiego leży jednak nasza osobowość. Stąd też mówię o wolontariacie jako o powołaniu. Nadal nie równałbym pracy za darmo z wolontariatem. To pierwsze jest po prostu wyzyskiem i grozi sądem pracy. Chyba widzimy równicę, kiedy ktoś stawia nam warunki, że mamy pracować "za darmo" żeby nas sprawdzić czy się nadamy do pracy, od świadomej decyzji o zostaniu wolontariuszem i gotowości pracy "za darmo" na rzecz innych czy w imię jakiejś szczytnej idei.

L2