222
12.11.2009

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
To jest problem znaczący populacji, która wybiera. Jak wybiera to już wiemy. Dlaczego tak wybiera? Ano zwykle ludzie oceniają innych zestawiając ze sobą - i to cała zagadka wypadkowej wymagań i oczekiwań. Ci co wybierali sa usatysfakcjonowani. A co na to powie ta znakomita większość milcząca? Śpicie czy się obudzicie? HALO!
MiejscowyAborygen (2009.11.15)

info

0  
  0
Do Famy: napisałaś wcześniej: "To już przygotowania do wyborów, miejmy jednak nadzieję, że koszty kampanii wyborczej przekroczą finansowe możliwości inicjatorów tego Forum i jego reprezentacja nie zasiądzie w Ratuszu". Czyli od razu dokonałaś jednoznacznej oceny, a tak niewiele wiesz o tym gremium? Nie jest Ci chociaż troszkę głupio? Monia
(2009.11.15)

info

0  
  0
Któraś z cde. Jeśli się wstydzisz tego co zrobiła Solidarność to znaczy, że się wstydzisz swojej Ojczyzny - komentować tego nie będę.
seniorek (2009.11.15)

info

0  
  0
Jestem podobno niekonsekwentna w swoich wypowiedziach, wyjawię zatem, że o innych członkach Komitetu też mam wiedzę i swoje zdanie, ale chciałabym, aby sami publicznie powiedzieli o sobie, o swoich osiągnięciach i zapatrywaniach, by się po prostu sami przedstawili. Wg mnie nie będą to porywające wiadomości. Ja naprawdę bardzo cenię i szanuję ludzi, ale oczekuję od nich przede wszystkim uczciwości, tak w relacjach osobistych, jak i społecznych. Jeżeli ktoś chce być radnym, niech mówi o tym otwarcie, bo to nie wstyd objawić swoje ambicje, ale też niech stara się przekonać innych, że zasługuje na poważne traktowanie. Pozdrawiam.
fama (2009.11.15)

info

0  
  0
Monia. O skład osobowy pytałem się wicka EKO Pana Lewarowskiego - usłyszałem, że podanie składu zarządu plebsowi wystarczy, co utwierdziło mnie w przekonaniu, że ten twór to kanapowe towarzystwo powołane na wybory. Podaję Ci prawdopodobne 1 na listach wyborczych tego komitetu : Zatorze - P. Babojć, Śródmieście - P. Lewarowski, Zawada - P. Bocheńska, Nad Jarem: P. Jachimowicz, Kościuszki P. Dratwa. Zgadzam się z twoją oceną dotyczącą części komentarzy. Pozdrawiam Seniorek.
(2009.11.15)

info

0  
  0
Semiorku!!!Ty naprawde nie wstydzisz sie tego, że z jednej ideologii wpusciliscie nas w drugą??? A która lepsza dla szarego człowieka???Wybór należy do ciebie:):):)
(2009.11.15)

info

0  
  0
Emigrant. Zgadzam się z Twoją oceną systemu wyborczego. Ten nowy twór jest taką papką przebierających nogami do publicznego stołka, którzy pod pozorem interesu publicznego chcą być języczkiem u wagi w nowej radzie miasta. Rozkład sł politycznych i wyniki dotychczasowych wyborów w Elblągu pokazują, że mając 3-4 radnych będzie się miało kartę przetargową do objęcia fruktów. Odnosząc się do Schizofrenika z Zatorza to wcale mnie to nie wzrusza. W swoim życiu byłem już nazywany : zakichanym karłem reakcji, warchołem, ulicznym bandytą i cholera wie kim jeszcze a potem władza mi mówiła ( innym zresztą też), że postępowaliśmy szlachetnie. Ponadto w swoim życiu zaliczyłem rehabilitację sądową, dwa uniewinnienia a umorzonych postępowań to nie zliczę. Powtórzę Ci jeszcze raz, że nie odmawiam nikomu prawa do ubiegania się o funkcję publiczną ale niech mi nikt nie wciska kitu, że robi to bezinteresownie.
seniorek (2009.11.15)

info

0  
  0
Anonimie. Jak co się wstydzisz swojej Ojczyzny. Jak świat światem zawsze były rożne ideologie - demokracja polega na prawie swobodnego wyboru. W poprzednim systemie byla tylko jedna obowiązująca wiara polityczna - ateizm. Jako młodej osobie przekażę Ci, że Ci co byli oficjalnie ateistami ( członkami PZPR) po cichu brali śluby kościelne i chodzili do spowiedzi. Czy takie system to nie była zwykła obłuda?. Powiem Ci jeszcze, że jadąc z wizytą do przyjaciół z RWPG na granicy witały nas wieże strażnicze ( jak w Oświęcimiu), wojsko z karabinami i psami oraz celnicy, którzy nieomal zaglądali w dupsko w poszukiwaniu nie wiadomo czego. Porównaj tą rzeczywistość z obecną i oceń sama.
seniorek (2009.11.15)

info

0  
  0
Wszystko fajnie, ale wygrajcie wybory i. .. przejmijcie w władzę. Nawet będąc tam w mniejszości sprawy oczywiste z normalnego punktu widzenia takimi nie są. .. życznia powidzenia dla nowej incjatywy :-)
POirytowany (2009.11.15)

info

0  
  0
Seniorek napisał: „ Powtórzę Ci jeszcze raz, że nie odmawiam nikomu prawa do ubiegania się o funkcję publiczną ale niech mi nikt nie wciska kitu, że robi to bezinteresownie. ” Co to znaczy ubiegać się o funkcję publiczną „ bezinteresownie” ? Dyskusja robi się naprawdę bardzo ciekawa! Kim jest tzw. "działacz społeczny", co go powinno charakteryzować? Czy można być bezinteresownym działaczem społecznym piastując publiczne stanowisko? Penetrując życiorysy osób publicznych w historii RP wniosek można wyciągnąć wyłącznie jeden, mianowicie: działaczem społecznym jest się „ po godzinach pracy” , czyli poświęca się sprawie nie licząc na ewentualne profity. Ktoś, kto czerpie profity z działalności na rzecz większej, czy mniejszej społeczności, czy to oficjalne w postaci pensji, czy też nieoficjalnie „ pod stołem” , nie spełnia powyższych warunków i nie ma prawa do określenia się jako „ społecznik” . Jest to prostacki, chamskie nadużycie! Z kolei, jeżeli ktoś, jak sugeruje Seniorek, „ wciska kit” , że bezinteresownie ubiega się o funkcję publiczną, to jest to kuriozalne! Czy to znaczy, że rezygnuje z ewentualnych poborów, czy też należy to interpretować jako jakąś deklarację antykorupcyjną?
emigrant (2009.11.16)

info

0  
  0