A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Rewizjonizm to wlasnie plemienna cecha KOMUNIZMU. Tamtym wodzom wydawalo sie, ze historia zaczela sie w dniu ich narodzin, i ze sa pempkiem swiata. LAPY PRECZ OD poMINIKA. KORONE NIECH WOWKA ZALOZY SOBIE.
komunizm sprawił, że jesteś na tyle rozwinięty umysłowo żeby wypisywać te swoje głupoty. Komunizm panował w Polsce po wojnie i to za czasów komunizmu Polskie państwo się uczłowieczyło. Szkoły, Zamechy narzucone przez Rosjan (spytaj się rodziców czy mają Ruskom za złe, że rozkręcili w Elblągu taki właśnie biznes), szpitale. .. Wiecie co? My rozwalimy komunistyczne pomniki, a za 40 lat wasze dzieci rozwalą wasze pomniki i tak [...] w kółko. Dzięki wam będziemy miastem bez historii bo wszystko co zrobili przodkowie będzie rozp1erdalan3 przez potomnych, którzy uznają to za bezwartościowe, nic niewyrazające brzydactwa. ..
Komunizm pewno sprawił żeś się chłopie urodził - tatuś nie dostał asygnaty na baloniki. Tak - gdyby nie Wołodia i Józef wisieli byśmy na najwyższej gałęzi machając ogonami. Może załatwić wczasy wędrowne w Korei lub na Kubie.
Pomnik może zostać. Biennale form przestrzennych – żywy dowód głupoty twórczej socrealizmu i duma elbląskiej kultury tamtych lat stoją do dziś. I niech stoją ku pamięci - tylko bardziej zadbać trzeba. Dlaczego ten „ obiekt” może zostać? Ten sam motyw co z biennale. Sam w sobie jest kawałkiem historii i nie ważne, że historię opisuje w sposób wymagany w tamtych latach czy w sposób dla wielu nieprawdziwy czy kontrowersyjny. To jest nawet plus. Ku pamięci i przestrodze - nie można manipulować historią. Prawica już manipuluje historią lat przełomu 80/90
Moim zdaniem pan Aborygen jest lekko zhisteryzowany (to ulubione powiedzonko Marii Dąbrowskiej), ma jednak wiele racji, które jednak mógłby wyrażać w trochę mniej kategorycznym tonie. Trzeba w końcu pojąć, że komunizm zbankrutował, nie należy więc wynosić na piedestał pozostałości tego okresu. Fakt, że część osób (starszych zwłaszcza) wspomina ten okres z sentymentem nie może być wykładnią w ocenie tego dziejowego monstrum. To był koszmarny czas, ale wiele osób pamięta to, co chce, a często do przeszłości podchodzi bardzo egoistycznie, na zasadzie: skoro mnie było wtedy lepiej niż teraz, to znaczy, że komunizm był korzystniejszy. To typowa postawa roszczeniowa, czyż nie tak, Panie Aborygenie?
Obiekt może być również zlikwidowany. Ale nie polityczne fobie powinny decydować o takiej decyzji. Tylko Ekonomia. Jeżeli koliduje z jakąś rozbudową w tym miejscu lub koszt utrzymania jest za duży - można pomyśleć o likwidacji. Przecież tak jak wygląda, to paskudnie wygląda i powinno się go systematycznie odnawiać. A to kosztuje. Błahy temat a tyle piany. Bez przesady z tą historią. PS. PO go jednak nie oczyści. Spadli na cztery łapy a Aborygen odżył i wraca do formy. Jeszcze chwila i osiągnie apogeum w bezsensie swoich bluzg i głupot.
Ojojoj, kiedy w końcu zrozumiecie, że w Polsce nie było komunizmu! Chociażby dlatego, że jednym z podstawowych założeń komunizmu jest bezpaństwowość. Jest to doktryna utopijna, która nigdy realnie się nie spełniła!
Co by było w Polsce, gdyby nie było PRL?
Wszystko.
Znowu spostrzegawczy wowka wsadził kij w mrowisko. No cóż pozwolę sobie również ustosunkować do tematu. Choć przyznam, że jeszcze nigdy przy jednym artykule nie widziałam tyle razy wypowiadającego się swoimi złotymi myślami Aborygena. Tekstami tak jadowitymi i zdecydowanymi. Osobiście pomnik mi nie przeszkadza. Sceny na pomniku są wyjątkowo patriotyczne, lokalne. Zgadzam się z jednym z przedmówców, że jeśli byłoby konkretnie i ekonomicznie uzasadnione przestawienie lub usunięcie pomnika jestem za podarunkiem jednak, że mieszkańcy się z taka decyzją zgodzą. Po za tym uważam Aborygenie, że nie warto zajmować się tematami zastępczymi tylko powziąć konkretne kroki mające na celu pozbycia się pozostałości po komunistycznych, ale w myśleniu wielu mieszkańców i odsunięciu od władzy w mieście konkretnych osób. Osób wywodzących się z tamtego okresu, które do dziś świetnie sobie radzą. Tu widzę wyzwanie dla radnego, ciebie i wszystkich zwolenników życia w dobrobycie w naszym mieście. Wolałabym, aby były podnoszone standardy i żeby nigdy nie miało miejsca takie kompromitujące wydarzenia jak np. związane z panią wiceprezydent i jej aresztowaniem, panią senator czy które miały miejsce podczas wyboru przewodniczącego rady miasta. W tej materii walczmy z komunizmem, ponieważ w przeciwnym wypadku w 2010 roku obecny prezydent znów zasiądzie w ratuszu.
To prawda, że społeczność Elbląga zajmuje się bzdetami, które świadomie mu władza rzuca na pożarcie. Generalia są ściśle trzymane dla potrzeb tejże władzy i nieujawniane wszak urnochody czynne (znakomita część lewaków) zrozumie i wybaczy każde obsunięcie lub błąd - no, bo to takie ludzkie i przypomina 60 lat księżycowej gospodarki. Biorąc jednak pod uwagę potencjał strony przeciwnej tej ideologii i rzeczywistości, a ponadto swoisty populizm i brak jakiegokolwiek przełożenia na kanony samorządowe praktyki ratusza, nie wróżę sprawie elbląskiej najmniejszych szans na wydźwigniecie się z choroby socjalizmu (sic).