UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Znowu spostrzegawczy wowka wsadził kij w mrowisko. No cóż pozwolę sobie również ustosunkować do tematu. Choć przyznam, że jeszcze nigdy przy jednym artykule nie widziałam tyle razy wypowiadającego się swoimi złotymi myślami Aborygena. Tekstami tak jadowitymi i zdecydowanymi. Osobiście pomnik mi nie przeszkadza. Sceny na pomniku są wyjątkowo patriotyczne, lokalne. Zgadzam się z jednym z przedmówców, że jeśli byłoby konkretnie i ekonomicznie uzasadnione przestawienie lub usunięcie pomnika jestem za podarunkiem jednak, że mieszkańcy się z taka decyzją zgodzą. Po za tym uważam Aborygenie, że nie warto zajmować się tematami zastępczymi tylko powziąć konkretne kroki mające na celu pozbycia się pozostałości po komunistycznych, ale w myśleniu wielu mieszkańców i odsunięciu od władzy w mieście konkretnych osób. Osób wywodzących się z tamtego okresu, które do dziś świetnie sobie radzą. Tu widzę wyzwanie dla radnego, ciebie i wszystkich zwolenników życia w dobrobycie w naszym mieście. Wolałabym, aby były podnoszone standardy i żeby nigdy nie miało miejsca takie kompromitujące wydarzenia jak np. związane z panią wiceprezydent i jej aresztowaniem, panią senator czy które miały miejsce podczas wyboru przewodniczącego rady miasta. W tej materii walczmy z komunizmem, ponieważ w przeciwnym wypadku w 2010 roku obecny prezydent znów zasiądzie w ratuszu.
doświadczona