36
07.09.2009

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Badanie przez specjalistów nie rozwiązuje przedmiotowego problemu. Problemem bowiem są sędziowie i ich wyroki - w których tak naprawdę nie muszą nawet opierać się na przepisach prawa. W moim przypadku, na zlecenie sądów byłem badany wraz z żoną i dzieckiem dwukrotnie przez psychologów, pedagogów i psychiatrów w dwóch różnych Rodzinnych Ośrodkach Diagnostyczno-Konsultacyjnych. Wg. obu opinii to ja głównie zajmowałem się dzieckiem (od jego narodzin), i to ze mną miało ono znacznie większą więź emocjonalną niż z matką (- ta bowiem wolała rozwijać swoje życie towarzyskie niż poświęcać się dziecku). Sąd I instancji przyznał więc dziecko mi, ale sąd apelacyjny zmienił ten wyrok przyznając dziecko matce. W uzasadnieniu nie odniósł się wcale do opinii RODK (którą sam zlecił) i która była dla mnie korzystna, tylko wymyślił własny argument: "ponieważ dziecko ma 7 lat, to powinno przebywać z matką". I już - pozamiatane. Teoretycznie mogłem jeszcze liczyć na kasację wyroku w Sądzie Najwyższym, ale żaden z RZETELNYCH trójmiejskich prawników nie chciał się podjąć jakiegokolwiek procesu na tym szczeblu - bez względu na rodzaj sprawy. Jest to bowiem droga trudna, czasochłonna (na samą decyzję o przyjęciu do rozpatrzenia, bądź odrzuceniu wniosku trzeba było wtedy czekać ok. 2 lat), a jej wynik bardzo niepewny. Tak więc sędziowie w Polsce mogą robić co chcą i dopóki nie narażą się swoim kolegom po fachu, nic im nie grozi nawet za najbardziej absurdalne decyzje.
orek (2009.09.10)

info

0  
  0
Orek bardzo wspolczuje. A Ty Mariomario, chyba nie wiesz jakie sprawy konfliktowe mam na mysli. Moj byly przychodzil z awantura do mojej pracy, bo chcial zebym zostala zwolniona. Sasiadka zniszczyla samochod swojego bylego. Takich przykladow jest oczywiscie wiecej. Sprobuj sie dogadac z takimi ludzmi.
(2009.09.10)

info

0  
  0
ojcowie dzo mowia a malo robia
(2009.09.10)

info

0  
  0
a mamuski doskonale?Moja zabraniala mojemu ojcu kontaktu ze mna. Siedziala z kumpelami i opowiadala, jakie to krzywdy ja spotykaly ze strny mojego ojca, jednoczesnie twierdzac ze mnie przeciw niemu nie nastawia, ale ja przeciez sama widze. Mialam wtedy 6 lat. Kiedy po 3 latach zgodzila sie na wizyte, przed ktora uprzedzila mnie, zebym uwazala bo ojciec moze mnie porwac, prawie sie do mojego ojca nie odzywalam, bo czulam sie dziwnie w jego towarzystwie. Kiedy bylam dorosla doszlo do powaznego konfliktu pomiedzy mna i moja matka. Moja matka poskarzyla sie mojemu ojcu, a on zerwal zemna kontakt. Teraz moj ojciec nie zyje, a mi jest przykro ze go wlasciwie nie znalam.
(2009.09.10)

info

0  
  0
mariomario O tym co piszesz widze ze masz wielkie wyrzuty sumienia wzgledem wlasnej ex malzonki. Czy cos pomineles w swoich opiniach i opisach calej historii ??? Prawdopodobnie z tego co piszesz stac cie na alimenty jakie placisz swojej zonie lub ona i dziecko maja male potrzeby. Jak bys sie czul jezeli bedac za granicami kraju po 3 latach placenia alimentow masz sprawe w sadzie o ich nie placenie?? Pozdrawiam twoja ex - wybrala niezle. ..
gregi (2009.09.30)

info

0  
  0
Całkowicie popieram te protesty, mam nadzieję że obecny rząd wreszcie coś zrobi w tym kierunku bo jak do tej pory to sądy łamią prawa dziecka, żaden sędzia nierobi łaski że dziecko może przebywać kilka godzin w tygodniu z ojcem gdy obcy, frajer byłej żony może z nim przebywać ile chce i kiedy chce mimo że dziecko tego niechce i tęskni za ojcem. PYTAM SIĘ, KTO TU ŁAMIE PRAWO !!!. ( jeśli może mi ktoś przesłać na GG daty i adresy gdzie będą niebawem takie protesty to będę wdzienczny, nr. GG 8635594)
(2009.10.01)

info

0  
  0