39
19.07.2009

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Uwierz, ze krzaki i drzwi i okna oznaczone przez niekastrowanego kocura śmierdza równie intensywnie i długotrwale, jak zamknięte pomieszczenie- zapach takiego moczu czuć na klka metrów. Poza tym abstrahujac od smrodu, zniszczeń, itd- kazdy ma prawo NIE CHCIEC wizyt obcych zwierząt na swojej posesji. To jego dom, jego ogród i ma prawo nie zyczyć sobie takich wizyt, zwłaszcza, jeśli zwierze ma własciciela, który sie tym nie przejmuje, mimo rozmów na ten temat. Jesli ktos nie chce więzić kota w mieszkaniu, niech sie wykosztuje nieco i sprawi kotu takie ogrodzenie, zeby zamieszkiwał, plądrował, rozkopywał, oznaczał tylko własny ogród. Czy to tak trudno zrozumiec? Być odpowiedizalnym za WŁASNE zwierzę, nie uprzykrzajac za jego pomoca na siłę zycia sasiadom. .
ss.dd (2009.07.21)

info

0  
  0
Czy rozstawianie pułapek na myszy jest znęcaniem się nad zwierzętami?!. .. jeśli nie, to można przecież zbudować większą wersję i postawić sobie na ogródku.
Krystus (2009.07.21)

info

0  
  0
Krystus, przyczep sobie pulapke na myszy do swojej fujary, wtedy sie dowiesz, czy to znecanie czy nie.
(2009.07.21)

info

0  
  0
niech się odlewa u siebie
waldek pawlak (2009.07.22)

info

0  
  0
do Bufora: napisałam przecież że nie znam sytuacji z psem, tylko z własnego doświadczenia wiem, że niektórym przeszkadza nawet szczekanie i już przez to uważają je za agresywne. .. piszesz: "CZY TY POTRAFISZ WYTŁUMACZYĆ RODZICOM DZIECKA ROZSZARPANEGO PRZEZ PSA BANDYTĘ SZKOLONEGO DO ZABIJANIA (tak go wyszkolił właściciel, i nie założył kagańca)- ABY CI DAROWALI TEMU PIESKOWI ŻYCIE ?" nie, nie potrafię, uważam, że okrucieństwem jest również szkolenie psa do zabijania! najbardziej się dziwię widząc spacerującą rodzinkę z dziećmi i pieskiem amstaffkiem. .. ale fakt, to nie wina zwierząt, a ludzi. .. na moje koty nikt się nie skarży, jeden siedzi w domu, bo kiedyś mieszkał w bloku i boi się wyjść na dwór a drugi ma 12 lat i jest wysterylizowaną kotką, więc raczej terenu nie znaczy. .. mimo to, widzę, że sąsiadom przeszkadza i muszę pilnować żeby jej się krzywda nie stała, jak się sąsiadka wariatka na nią z kijem zasadzi. .. koty nie są głupie i nawet jeśli jest płot to sobie z nim poradzą, tym bardziej że u nas na osiedlu jest tak, że część płotu jest nasza, a część sąsiadów więc ja im nie mogę kazać żeby zrobili dwumetrowy mur żeby kotek się nie wydostał. .. do mnie też przychodzą inne koty i to rozumiem, one nie wiedzą gdzie mogą chodzić. ..
natalka (2009.07.22)

info

0  
  0
no i znowu zgadzam sie z Natalka. Koty sa zupelnie inne od psow. Psa mozna nauczyc, zeby nie chodzil do sasiadow, kota nie. Znam tez ludzi, ktorzy nie lubia kotow i nie zycza sobie, zeby koty sasiadow wchodzily im do mieszkania. Ci ludzie spryskali swoj taras srodkiem, ktorego zapach odstrasza koty, a my tego zapachu nie czujemy. Nie rozsypuja trutek i nie czatuja z wiatrowka. No ale to sa normalni, niekonfliktowi ludzie, ktorzy po prostu nie lubia kotow.
(2009.07.22)

info

0  
  0
Mój kot został postrzelony przez sąsiada ponieważ kręcił sie koło jego domu.
zdruzgotana (2010.04.28)

info

0  
  0
moim zdaniem tacy ludzie sa pozbawieni jakich kolwiek uczuć
zdruzgotana (2010.04.28)

info

0  
  0
powinni ukarac tego dziada na jakies 4 lata za kratami by sie nauczyl
gosc1 (2012.05.08)

info

0  
  0



Reklama X