A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Również jestem mamą adopcyjną a starania o moją uroczą córeczkę podjęłam właśnie w tym ośrodku. Tyle ciepła, zrozumienia i pomocy uzyskałam od dyrekcji i pozostałego personelu, że trudno mi uwierzyć, że ktoś z nich a zwłaszcza Pani Dyrektor może źle wywiązywać się ze swoich obowiązków. Minęły już prawie 4 lata od zakończenia mojej sprawy adopcyjnej, a ja wciąż chętnie odwiedzam Panią Basię i pomimo swojego kierowniczego staniowiska zawsze znajdzie czas żeby porozmawiać co u nas słychać i jak nasze "szczęście" rośnie. Tworzy wspaniały, ciepły klimat, służy radą, wspiera. Przyłączam sie do rodziców wspierających Pania Dyrektor i nie wyobrażam sobie tego ośrodksa bez niej.
No cóż nie tylko chomiki nie potrafią czytac ze zrozumieniem, okazuje się że mamycórek też. .. ja zrozumiałam, że CHOMIK ma jakieś żale i próbuje wyładować swoje frustracje korzystając z tematu i mówiąc nie na temat, ale co ja tam wiem
Nie znam sprawy dokładnie. .. .ale P. Dyrektor też mi kiedyś podpadła. No cóż, może czas na zmiany???
Nie mogę tylko jednego zrozumieć jak Zarząd Stowarzyszenia Zastępczego Rodzicielstwa, który głównie zajmuje się rodzinami zastępczymi ingeruje w pracę Ośrodka Adopcyjnego, którego zadania są całkowicie inne. Niby ktoś powie, że nie ma różnicy a jednak ponieważ rodziny, które adoptują dzieci nie otrzymują żadnego wsparcia od państwa tak jak rodziny zastępcze. Poza tym Zarząd Stowarzyszenia Zastępczego Rodzicielstwa a konkretnie odział w Elblągu istnieje od 2000 r a Ośrodek Adopcyjny sporo dłużej i skoro Pani dyrektor sprawdzała się przez tyle lat to o czym tutaj mówimy. Czyżby komuś z Zarządu Stowarzyszenia Zastępczego Rodzicielstwa zależało na obsadzeniu stanowiska kimś swoim, czyżby komuś kończyła się kadencja i trzeba zapewnić odpowiedni stołek?Proszę o zabieranie głosu osób tylko tych, które są w temacie a nie dlatego, że może Pani dyrektor komuś podpadła z jakiegoś innego powodu. Skrzywdzić człowieka jest bardzo łatwo.
KOBI - od kilku lat jest konkurs na prowadzenie Ośrodka - do zadań ośrodka należy przeprowadzanie adopcji, kwalifikacja rodzin zastępczych i adopcyjnych, pozyskiwanie (straszne słowo wiem) dzieci. Konkurs wygrało Stowarzyszenie Zatęczego rodzicielstwa - ono jest odpoweidzialne za wykonywanie tych zadań, do realizacji których zatrudnia pracowników - m. innymi Panią Barbarę. Więc tu są umocowani i mogą się wtrącać.
A druga część twojej wypowiedzi zahacza o drugie dno tej sprawy- miasto daje pieniądze, stowarzyszenie z tych pieniędzy nie może wziąć dla siebie złotówki, ale może zlecać różne zadania, podpisywać umowy o dzieło itd. .. a do tego potrzebny jest uległy dyrektor który to zleci właściwym osobom. Widać Pani Basia zleca nie tym co trzeba. .. .
Anonim, wiem co do zadań ośrodka należy bo miałem doczynienia z Ośrodkiem Adopcyjnym i wiem jakie jest podejście pracowników łącznie z Panią dyrektor, której życzliwość i pomoc dla osób adoptujących nie zna granic. Ośrodek Adopcyjny to nie automaty, które tam pracują ale przede wszystkim ludzie, którzy rozumieją i czują ten klimat. Jeśli Pani Basia coś zlecała komuś to nic nie działo się w tajemnicy. Dlatego pytam gdzie byli wcześniej wszyscy nadzorujący?Nie oceniam pracy Pani dyrektor pod względem wydawania pieniędzy ale pod względem braku zaufania i nieetycznego zachowania wobec rodzin adopcyjnych bo chyba tutaj nie powinno to budzić żadnych zastrzeżeń. Wiem z własnego doświadczenia, że Pani dyrektor zawsze i wszędzie służy pomocą rodzinom adopcyjnym jeśli tylko taka jest potrzebna.
KOBI - to ja ci odpowiadam po co jest właśnie ten stołek dla kogo innego, nie bądź naiwny, przecież tu chodzi o pieniądze, bo o cóż by innego. Przecież w tej sytuacji o dobro dzieci najmniej. .. .
Jesteśmy rodziną oczekującą na Maleństwo właśnie z OAO w Elblągu i nie wyobrażamy sobie żeby kto inny aniżeli Pani Basia i jej pracownice Odnaleźli dla nas nasze szczęście. Jak tak mozna oczerniać człowieka, tyle ciepła co bije z naszego ośrodka, chciałabym życzyć aby wszędzie tak było, zawsze chętni do rozmowy, rodzinna atmosfera i tak powinno być, co tu zmieniać. Komuś widocznie to wszystko nie pasuje jest za dobrze i chce to zmienić, ale my sie nie damy i będziemy walczyć o Naszą pania Basię i OAO bo bez nich to już nie będzie ten ośrodek.
Ktoś kto nie przeszedł procedury adopcyjnej chyba nigdy nie zrozumie co znaczy dobry Ośrodek Adopcyjny. Już po pierwszej rozmowie człowiek wie, że dobrze trafił. Nie wyobrażam sobie kolejnej adopcji bez P. Basi.
Ośrodek Adopcyjno-Opiekuńczy w Elblągu JEST PLACÓWKĄ NIEPUBLICZNĄ.
Organ prowadzący taka placówkę SAM DECYDUJE KOGO CHCE ZATRUDNIAĆ i z kim współpracować.
Ma TAKIE SAME PRAWA w tym zakresie, JAK PRYWATNY PRACODAWCA - ma obowiązek tylko wykonywać pewne zlecone zadania.
Nie wyobrażam sobie, że ktoś z Was mógłby mi mówić kogo mam zatrudniać W MOIM PRYWATNYM ZAKŁADZIE.
Jak można zatrudniać pracownika do którego stracono zaufanie i z którym nie można się porozumieć - taka praca i współpraca JEST NIEMOŻLIWA!!!
A WY CHCIELIBYŚCIE ŻEBY KTOŚ WAM MÓWIŁ KOGO MACIE ZATRUDNIAĆ ???!!!
BO JA NIE.
Artur