UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Nie mogę tylko jednego zrozumieć jak Zarząd Stowarzyszenia Zastępczego Rodzicielstwa, który głównie zajmuje się rodzinami zastępczymi ingeruje w pracę Ośrodka Adopcyjnego, którego zadania są całkowicie inne. Niby ktoś powie, że nie ma różnicy a jednak ponieważ rodziny, które adoptują dzieci nie otrzymują żadnego wsparcia od państwa tak jak rodziny zastępcze. Poza tym Zarząd Stowarzyszenia Zastępczego Rodzicielstwa a konkretnie odział w Elblągu istnieje od 2000 r a Ośrodek Adopcyjny sporo dłużej i skoro Pani dyrektor sprawdzała się przez tyle lat to o czym tutaj mówimy. Czyżby komuś z Zarządu Stowarzyszenia Zastępczego Rodzicielstwa zależało na obsadzeniu stanowiska kimś swoim, czyżby komuś kończyła się kadencja i trzeba zapewnić odpowiedni stołek?Proszę o zabieranie głosu osób tylko tych, które są w temacie a nie dlatego, że może Pani dyrektor komuś podpadła z jakiegoś innego powodu. Skrzywdzić człowieka jest bardzo łatwo.
Kobi