A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
ja tez mam sasiadke ktorej zasrany kundel ujada caly dzien ona twierdzi ze on musi szczekac lecz ja niemam zamiaru byc niewolnikiem wstretnego kundla dlatego sprawę skierowalem do sądu biorąc psa pod swuj dach powinna miec swiadomosc że może zakłucac spokuj aktos moze miec tego dośc dlatego koniec z pobłażaniem
Jezeli macie sasiadow, ktorzy zostawiaja psy na caly dzien, a te wyja i szczekaja, to zgloscie to do dzielnicowego, albo do Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. (0-55) 643 31 94.
Coffie; ja mialem na mysli park "Dolinka"
dzielnicowy ze szczekajacym psem niemoze nic zrobic nawet ukarac mandatem tylko pouczac co robił wiele razy bez skutku a po wyjściu dzielnicowego sasiadka przychodziła do mie mowiąc i pies bedzie szczekał dalej jestem po zawale moja cierpliwosć sie skonczyła straż miejska skierowala sprawe do sadu jednak sasiadka zostala uniewinniona nawet nikt mie otym nie zawiadomil apies ujada calymi dniami do poznych godzin wieczornych niema świat ani niedzieli kiedy bylby spokoj jak u hycla przez caly dzien siedzi zamknięty w mieszkaniu reaguje na kazde stukniecie imalo nie rozwali dzwi potrafi szczekać godzine bez przerwy straż miejska byla u tej pani 6 razy tylez samo policja takie mamy prawo dzialania strazy miejskiej są nieudolne isprowadzaja sie do zakladania blokad na kola z ramienia policji zostala skierowana koleina sprawa do sadu myslee że tym razem, skutecznie
Witam, też jestem posiadaczką(czyt. właścicielką) psa o iście sporo większych niż przeciętne gabarytach i przyznam kwalifikującego się na listę psów hm. podobno niebezpiecznych. .. No i cóż. Pies ten jeszcze nigdy nie doświadczył biegania luzem po parku. .. jeszcze nigdy, przenigdy choćby przez ułamek sekundy nie stanowił zagrożenia dla spacerowiczów. .. za to kilkakrotnie był gryziony przez równorzędny sobie psi gatunek!!! Ba, nawet raz został pogryziony przez psa będącego w czymś co się zowie kaganiec. .. I dlaczego??? Dlatego, że mój pies mimo posłuszeństwa jest w kolczatce, na smyczy i w kagańcu i nie ma prawa zareagować bez mojej wyraźnej komendy. .. Mieszkam w bloku, a jakże. .. nigdy przenigdy nie było osobistych skarg pod moim adresem, ba za to była wizyta pana dzielnicowego, jedna jedyna i ostatnia. Pies, szczekał, szczeka i będzie szczekał. .. przecież po to jest by szczekaniem oznajmić swoją obecność i odstraszyć potencjalnego intruza, a prawdopodobnie jest nim sąsiad, który nie żartuję nim wejdzie do domu swojego to pół godziny poszura po wycieraczce mojej oczywiście. .. psie odchody. .. przyznaję nie sprzątam ale dbam by pies nie załatwiał swoich potrzeb w miejscach gdzie byłoby to uciążliwe i nieprzyjemne dla innych, niekoniecznie wielbicieli psów. Najpierw idziemy w ustronne miejsce a potem spokojnie kontynuujemy spacer, gdzie obsikane drzewko nie stanowi problemu. .. a przy sprzyjającej aurze pakujemy się do auta i wypad za miasto no i przyjemne z pożytecznym. .. Pozdrawiam
Sredecznie pani gratuluje! jest to wzorowe podejscie do zwierząt! Chcialbym aby kazdy tak dbal o swojego zwierzaka.
Współczuję tym sąsiadom, którzy mają wyjącego psa za ścianą. Zazwyczaj psy przesypiają nieobecność swoich właścicieli.
Z drugiej strony, jaki wpływ ma właściciel psa na to sytuację, gdy jego pupil w środku nocy usłyszy jakiś niepokojący dźwięk za oknem i będzie alarmował dopóki nie ustanie? Co ma zrobić ów właściciel? Obwiązać psią kufę sznurkiem?