UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Witam, też jestem posiadaczką(czyt. właścicielką) psa o iście sporo większych niż przeciętne gabarytach i przyznam kwalifikującego się na listę psów hm. podobno niebezpiecznych. .. No i cóż. Pies ten jeszcze nigdy nie doświadczył biegania luzem po parku. .. jeszcze nigdy, przenigdy choćby przez ułamek sekundy nie stanowił zagrożenia dla spacerowiczów. .. za to kilkakrotnie był gryziony przez równorzędny sobie psi gatunek!!! Ba, nawet raz został pogryziony przez psa będącego w czymś co się zowie kaganiec. .. I dlaczego??? Dlatego, że mój pies mimo posłuszeństwa jest w kolczatce, na smyczy i w kagańcu i nie ma prawa zareagować bez mojej wyraźnej komendy. .. Mieszkam w bloku, a jakże. .. nigdy przenigdy nie było osobistych skarg pod moim adresem, ba za to była wizyta pana dzielnicowego, jedna jedyna i ostatnia. Pies, szczekał, szczeka i będzie szczekał. .. przecież po to jest by szczekaniem oznajmić swoją obecność i odstraszyć potencjalnego intruza, a prawdopodobnie jest nim sąsiad, który nie żartuję nim wejdzie do domu swojego to pół godziny poszura po wycieraczce mojej oczywiście. .. psie odchody. .. przyznaję nie sprzątam ale dbam by pies nie załatwiał swoich potrzeb w miejscach gdzie byłoby to uciążliwe i nieprzyjemne dla innych, niekoniecznie wielbicieli psów. Najpierw idziemy w ustronne miejsce a potem spokojnie kontynuujemy spacer, gdzie obsikane drzewko nie stanowi problemu. .. a przy sprzyjającej aurze pakujemy się do auta i wypad za miasto no i przyjemne z pożytecznym. .. Pozdrawiam

właścicielka