A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Na Nowowiejskiej (na trawniku przed Spyżą) widziałam jeden jedyny automat z woreczkami na psie kupy. Wrzuca się chyba 50 gr - nie wiem czy działa bo mam kota i nie potrzebują takich rzeczy. Moim zdaniem takie automaty powinny stać przy każdym trawniku, każdym parku itp. A obok śmietnik na brudy. Psie kupy są ohydne! (szczególnie o tej porze roku - tylko je widać i to w róznych postaciach bleeee)
@Azor: chciałoby się. Taka usługa sprzątania jest chyba droższa niż podatek.
Odnośnie worków i automatów: ludzie, czy wy macie po dwie lewe ręce? Tak trudno odłożyć sobie jednorazową torebkę po zakupach? Widać każdy pretekst, żeby tylko palcem nie kiwnąć jest dobry. Ale do narzekania to pierwsi. ..
Jakiś miesiąc temu miałem taki przypadek: poszedłem z pieskiem do weterynarza na ulicy Kosynierów Gdyńskich, ale że mój pupil nie umiał się zachować w poczekalni (wył jak najęty) postanowiłem z nim trochę pochodzić przed gabinetem. Niestety mojemu pieskowi, może w wyniku stresu, zachciało się załatwić na środku chodnika. Niewiele myśląc zabrałem go na trawnik usytuowany przed jednym ze sklepów aby dokończył co ma do zrobienia, aż tu nagle wyskakuje do mnie ekspedientka i krzyczy na mnie, że co ja wyprawiam. Spokojnie podniosłem do góry rękę i jej oczom ukazał się woreczek. Grzecznie wyjaśniłem, że już sprzątam. Kobieta się uspokoiła i obdarowała mnie nawet uśmiechem. Posprzątałem z trawnika i z chodnika i myślę sobie, że to już koniec mojej przygody. Nic bardziej mylnego. Wyobraźcie sobie, że chcielibyście na ulicy Słonecznej wyrzucić papierek po cukierku. .. nie ma mowy. .. przeszedłem z psimi odchodami w woreczku do końcu ulicy Słonecznej w stronę Traugutta i nie znalazłem zwykłego śmietnika nie marząc nawet o śmietniku na psie kupki. Morał tej opowieści jest taki: sprzątanie po psie nie boli, a nawet może spowodować, że ktoś się do nas uśmiechnie, ale wraz z akcją "sprzątaj" powinna być równoległa "śmietnik na każdej ulicy-1 psi na 2 ludzkie". A teraz ciekawostka: czy wiesz że psia kupa rozkłada się dłużej w woreczku foliowym niż na trawniku? Wszystko przez to że przyroda najpierw musi uporać się z woreczkiem a później dopiero dopadnie kupę. Człowieku sprzątaj ale mądrze.
psie łajno to nie bomba atomowa a gnoj trzeba sprzatac że niema smietników to tylko wymowka właścicielepsów to zwykłe brudasy nalezykarac mandatamibo niema innego wyjscia wszedzie sterty psiego gnoju to świadczy oludzkiej kulturrze poco nam straz miejska oni potrafja karac tylko za żłe parkowanie do bani ztym nasze miasto przypomina gnojowisko ate automaty na odchody to mozecie sobie wsadzic psu pod ogon u nas ludzie jeszcze nie dorośli do tego ewentualnie podnieść drastycznie podatki za posjadanie psa może to zmobilizuje psich brudasów zobaczcie jak wygladają wejscia do sklepów wszystko oblane aż cieknie a ludzie kupuja tam jedzenie lecz zasrany kundel jest wazniejszy to wina naszego Prezydenta że nic nie robi w tym kierunku psy w schronisku mają wolontarjuszy darmowa opieke ciekawe ze ci wolontarjusze niechcą zająć sie dziećmi powtazam poraz enty straż miejską wyposazyć w saperki iniech oni sprzątają jeżeli niema władzy w tym kierunku
ten temat to walka zwiatrakami portel nie zamieszcza wszystkich naszych opini które piszemy wybieraja tylko bardziej wygodne dla siebie o czym sam się przekonałem nie warto najwidoczniej sami hoduja kundle
Założę się, że nic się nie zmieni. Większość właścicieli piesków, jeśli zwrócisz im nawet malutką uwagę, reaguje agresją słowną i czasami nawet fizyczną. Przykładem niech będzie kaganiec lub smycz w parku. Ja załatwiam to prościej. .. dzwonię na Straż Miejską bez informowania właściciela dużego psa bez kagańca czy smyczy. Płacę podatki, niech władze robią porządek. Mój synek do dzisiaj boi się psów po ataku pupilka dresiarza. Nigdy nie będę tego tolerował, te kilka chwil wywarło piętno na całe życie. Tak samo trzeba załatwić sprawę "kupek", musi to rozwiązać ustawa prawna i tyle.
jeszcze nigdy nie widziałem psiej kupy na chodniku, a po trawnikach się nie chodzi bo zakaz jest i mandat można dostać za niszczenie zieleni, a odnośnie rozkładania się woreczków to ktoś trafnie napisał że kupa w takim worku rozkłada się znacznie dłużej więc jak to się ma do ekologii? skoro teraz nawet hipermarkiety nie dają woreczków żeby było mniej śmieci to ja mam niszczyć swoje środowisko jakimś foliowym woreczkiem na psie kupy? a poza tym taka kupa to naturalny nawóz i nieraz widziałem jak latem służby zieleni miejskiej wylewały na trawniki z cysterny jakiś obornik żeby kwiatki lepiej rosły a tu mamy kupę za darmo od psów:) chory jest ten kraj. ..
mondry t6y czlowieku jesteś chory jeżeli tak lubisz psie gówna to niech ci sraja koło łóżka w parku wącha się kwiaty anie psi gnój to to samo jakbyś siedzial na muszli klozetowej a upajal się zapachem kwiatów karac i jeszcze raz karac wparku chodza dzieci ibawja się anie zasrane kundle
"mondry" zapraszam na ulicę Ogólną, Odrodzenia, Sz. Szeregów. Tu znajdziesz na chodniku wystarczającą ilość psich kupek, też rozdeptanych. O trawnikach nie wspomnę (cuchnących fekaliami)
do przyjaciela mojego psa
Co do odpowiedniego karmienia psa mam inne zdanie, mam 9 letniego psa i jedyne co może jeść to sucha karma ponieważ po innym jedzeniu dostaje rozwolnienia(ma wżody na żołądku)i jakoś nie wyobrażam sobie sprzątania takiej kupy po prostu nie da się, a i jak miasto zainwestuje w kosze do odchodów to możemy naten temat porozmawiac, a nie jak mam przez całe miasto wędrować z tą kupą