UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Założę się, że nic się nie zmieni. Większość właścicieli piesków, jeśli zwrócisz im nawet malutką uwagę, reaguje agresją słowną i czasami nawet fizyczną. Przykładem niech będzie kaganiec lub smycz w parku. Ja załatwiam to prościej. .. dzwonię na Straż Miejską bez informowania właściciela dużego psa bez kagańca czy smyczy. Płacę podatki, niech władze robią porządek. Mój synek do dzisiaj boi się psów po ataku pupilka dresiarza. Nigdy nie będę tego tolerował, te kilka chwil wywarło piętno na całe życie. Tak samo trzeba załatwić sprawę "kupek", musi to rozwiązać ustawa prawna i tyle.

karol78

Anuluj