47
19.09.2008

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
do poprzednika lepiej mieć rozsypującego golfa, niz rozsypujący sie mózg, jeżeli wiesz do czego on służy buahahaha
Bartuś (2008.09.06)

info

0  
  0
Jak zwykle twoje cięte riposty powalają na kolana, jeszcze na czole sobie napisz "bartuś" dzieciaku, pod rejestracja to za mało. No ale jakoś się musisz przecież dowartościować, tylko ze to głupio wygląda na tej zgniłozielonej padaczce pędzlem malowanej.
heheh (2008.09.06)

info

0  
  0
Linia kolejowa Nr 254 Tropy - Braniewo ( bo taka jest prawidłowa nazwa linii nadzalewowej )jest linią całkowicie sprawną technicznie umieszczoną w wykazie linii kolejowych Regulaminu dostępu tras PKP Polskich Linii Kolejowych S. A. ( www. plk-sa. pl. ) Brakuje tylko przewoźników chcących z niej korzystać. I tutaj jest pole do popisu dla miejscowych samorządów a Pana Grzegorza Nowaczyka w szczególności. Pozdrowienia.
podróżujący pociągiem Barkas (2008.09.06)

info

0  
  0
A moim zdaniem samorządowcy powinni poczynić wszelkie starania na pozyskanie środków na reaktywację połączeń kolejowych z Elbląga do Braniewa zarówno przez Tolkmicko jak i przez Młynary. Szynobusy na tych liniach na pewno sprawdziłyby się w 100%. Oczywiście podstawa to dopasowanie rozkładu jazdy do potrzeb mieszkańców. Może w formie ogólnych konsuktacji społecznych? Dobre skomunikowanie połączeń kolejowych z kursami statków do Krynicy Morskiej przyspoży dodatkowych kientów na kolej.
(2008.09.07)

info

0  
  0
Do anonima powyżej. Sądziszą, że coś się ruszy w najbliższych 5 latach w tej sprawie? Nie. Nie w tym kraju i nie z tymi ludźmi. Hałas przy reaktywacji linii nadmorskiej jest kolejną próbą bicia piany za pieniądze podatników. Zauważ że sprawa wypływa systematycznie co jakiś czas. Ktoś potrzebuje pieniążków i organizuje się jakieś nasiadówki, z których nic nie wynika. Polska jest w chwili obecnej JEDYNYM krajem w Europie w który następuje powolny, acz systematyczny upadek transportu kolejowego. I nic tego już nie zmieni. Nawet 100 debat organizowanych codziennie przez najbliższy rok.
op (2008.09.08)

info

0  
  0
wielka lipa i wszystko olsztyn wszystko robi by elbląg tracił na atrakcyjnośći, a i ełkowi nie po drodze. po co ta konferencja?
bugi545 (2008.09.08)

info

0  
  0
Czas na działanie a nie tylko debaty, debaty, debaty, debaty, debaty, debaty i debaty i co z tego? Nic tak w Polsce nie wychodzi jak debaty z których nic nie wynika. Urzędnikom chodzi chyba o to, aby odfajkować kolejną sprawę i wciągnąć do ewidencji, żeby mogli się poszczycić 100000 spraw jakie załatwili. A, że nic z tego nie wyniknie to już nieważne. To, że pociągi przestały jeździc na trasie Elbląg - Braniewo to celowe działanie władz, aby uśpić Elbląg i jego najbliższą okolicę. Władza dba tylko o swój interes. MY SIĘ NIELICZYMY.
(2008.09.08)

info

0  
  0
Debaty i autentyczne spotkania z ludźmi są potrzebne. Aczkolwiek, jeżeli jest to jedynie działanie w sprawie? Ustalmy jednak i skonstatujmy obecny stan rzeczy. PKP zamknęło linię i nie jest zainteresowane w najmniejszym stopniu jej reaktywacją. W imię wyższych racji (tylko znanych PKP) niszczeje bogata substancja budowlana i kolejowa zamykanych linii. Żadne z miejscowych i wojewódzkich ogniw samorządowych nie podjęło działania w kierunku przejęcia nieodpłatnie od PKP Linii Nadzalewowej. Tylko odebranie tego szlaku PKP może przynieść pożądany skutek w postaci reaktywacji zarówno komunikacji na tym odcinku, jak i właściwego zagospodarowania substancji budowlanej i infrastruktury technicznej. PKP to żaden zarządca a prekursor tow. Szmaciaka w dziele zdewastowania i wyeksploatowania do imętu każdej rzeczy, którą dysponuje - oczywiście bez jakichkolwiek konsekwencji powyższej sytuacji. Ale dość o PKP niech dogorywa jak najszybciej, bo daje to asumpt do rozwoju licznych lokalnych inicjatyw komunikacyjnych.
AborygenMiejscowy (2008.09.08)

info

0  
  0
cd. .. .. Dla nas - wydaje się być optymalnym rozwiązaniem system komunikacji powszechnej obejmującej komunikację szynową, wodną i drogową w obszarze Żuław, Wysoczyzny Elbląskiej, Mierzei Wiślanej i wód i brzegów Zalewu Wiślanego. Wynik i efekt rozlicznych podziałów administracyjnych kraju (tym samym i naszej krainy) spłodzony przez różnego szczebla ignorantów i towarzystwo wzajemnej adoracji jest typowym przykładem pogoni króliczka w szrankach wyborczych i nie legitymuje się żadnymi pozytywnymi skutkami i konsekwencjami. Kiedy więc wreszcie nastąpi przełom w działaniu i rezultatach? Ciągle mam jeszcze nadzieję, że za mojego życia. Jak jednak patrzę na ten "papierowy świat" wokoło - notowania spadają.
AborygenMiejscowy (2008.09.08)

info

0  
  0
Prywatna kolej całoroczna w formie przewoźnika - przewóz dzienny 100 osób Cena 6,5 zł (jak do Malborka) miesięczny przychód 19 500 zł. Koszty zatrudnienia, koszty energii, utrzymania sprawności technicznej wielokrotnie przewyższające przychód, gwarantują szybką klapę. Z kolei prywatna kolej w formie turystycznej w sezonie letnim – pomijając nawet sprawę kalkulacji cen biletów w odniesieniu do rocznych kosztów, dopóki jest taki syf nad Zalewem nikt normalny nie odważy się zainwestować. Bez względu na to kto będzie właścicielem kolei, problem dofinansowania nie rentownej imprezy będzie faktem. Chyba, że stanie się cud i kolej nadzalewowa będzie logiczną, rentowną konsekwencją dobrze zrobionych i wykonanych planów, powiedzmy rozwoju regionu w fundamentalnym wymiarze. W innym wypadku reaktywacja kolei to powrót do ekonomi z dawnych lat.
Prowokator (2008.09.08)

info

0  
  0