UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Debaty i autentyczne spotkania z ludźmi są potrzebne. Aczkolwiek, jeżeli jest to jedynie działanie w sprawie? Ustalmy jednak i skonstatujmy obecny stan rzeczy. PKP zamknęło linię i nie jest zainteresowane w najmniejszym stopniu jej reaktywacją. W imię wyższych racji (tylko znanych PKP) niszczeje bogata substancja budowlana i kolejowa zamykanych linii. Żadne z miejscowych i wojewódzkich ogniw samorządowych nie podjęło działania w kierunku przejęcia nieodpłatnie od PKP Linii Nadzalewowej. Tylko odebranie tego szlaku PKP może przynieść pożądany skutek w postaci reaktywacji zarówno komunikacji na tym odcinku, jak i właściwego zagospodarowania substancji budowlanej i infrastruktury technicznej. PKP to żaden zarządca a prekursor tow. Szmaciaka w dziele zdewastowania i wyeksploatowania do imętu każdej rzeczy, którą dysponuje - oczywiście bez jakichkolwiek konsekwencji powyższej sytuacji. Ale dość o PKP niech dogorywa jak najszybciej, bo daje to asumpt do rozwoju licznych lokalnych inicjatyw komunikacyjnych.
AborygenMiejscowy