A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
centrum kultury niezależnej w Elblągu. to jest myśl. światowid i mdk to za mało.
Faktem jest, że młodzież ma "mocne przyciąganie", czyli że w pewnym wieku większość młodych potrzebuje być przyciągnięta przez jakąś grupę; mogą stworzyć własny krąg przyjaciół / zainteresowań, albo zostać (częściej) przyciągniętym przez istniejące już grupy.
Grupy - czyli będą to np lokalne kapele muzyczne, modelarze, rowerzyści, harcerze ale tez kibole, drechy albo łysi. Takich grup są setki i każdy potrafi w swoim otoczeniu rozpoznać co najmniej kilkanaście. Sedno w tym, żeby wspierać te pożyteczne i z dużym potencjałem. Im więcej - tym lepiej -> tutaj ilość przerodzi się w jakość.
Jak dla mnie, wspomniana w artykule inicjatywa jest bardzo pozytywna. widziałem jak działają takie miejsca w różnych częściach Europy i jestem jak najbardziej za. Oczywiście padnie argument o wydziaranych brudnych lewakach rzucających Mołotowami w matki z dziećmi. Taka etykieta nie ma większego sensu - to jak wrzucanie football-owych zasłużonych działaczy klubowych z karkami którzy leją sie po lasach na ustawkach.
Podobno w Elblągu był squat, dawno dawno temu, kiedy jeszcze nie wiedziałem co to znaczy. Cóż trochę kolorytu miastu by się przydało. Bieżmy przykład z najlepszych (też np. w Dublinie trochę się dzieje w tej materii) -wyprzedźmy naszą zaściankową wioskę :). Chociaż, patrząc po powyższych komentarzach, może nieco za wcześnie na taki artykuł? Niieeee, no bez przesady, czasy ciemnogrodu, króla Ćwieczka, i "murzynka Bambo" (co to za mądry wymyślił?) już odchodzą na szczęście do lamusa, oby jak najprędzej. Squat w Elblągu to byłoby coś.
a w ogóle w Holandii jest takie prawo, że jeżeli komuś uda się wejść do pustostanu (przed policją :) i wstawić tam stół i 4 krzesła, budynek uważa się za zajęty - niezłe, hę? :)
Squat w Elblągu to byłoby coś fajnego, na miarę XXI w. w naszej mieścinie, ciekawe czy mentalnie stać na to tzw. władzę -choćby, żeby nie przeszkadzała. ..
Niezły art. Ktoś w końcu cos fajnego napisał. Była też taka fajna kapela - "Buzu Squat" - czy oni mieli coś wspólnego z Rozbratem?
hmm. .a gdzie możnaby w naszym mieście taki mały skłocik. .. ten tego? :)
ciekawe, czy miasto ma na zbyciu jakieśfajne a nie używane budynki. Nie chce mi się w to wierzyć trochę, żeby tzw. miasto (a miast to kto??) aż tak wierzyło w lokalną młodzież - a potem biadolenie, że młodzież ucieka z Elbląga itp. itd. - a tu żeby byćatrakcyjnym, rozwijać się, trzeba ryzykować, zaskakiwać - i jak widać, niekoniecznie potrzebna jest na to góra ka$y. Prędzej góra pomysłow i pozytywnego fermentu intelektualnego -no i energia na realizacje takich pomysłow.
no, ciekawe czy cokolwiek zacznie siędziać, albo czy taki artykuł może zacząć jakiś dobry ferment ?
No chyba lepiej oddać ludziom jakieś pustostany niż wyburzyć??? Chyba, że ktośłasi się na łapówę na sprzedaż gruntu pod kolejny ####market? -których naturalnie nam potrzeba jak jasna cholera :/