24
21.01.2002

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Stwierdzenie ze “Handel wyprowadza przecież pieniądze z Elbląga”, dyskwalifikuje panow jako czlonka Rady Gospodarczej. Handel niczego nie “wyprowadza”. Handel dostarcza konsumentom towarow, ktorych oni chca, po, daj boze, konkurencyjnych cenach. A o tym ile ma byc w Elblagu jakich sklepow powinni decydowac handlowcy, a nie Rady Gospodarcze. Podobnie jest zreszata z wypowiedzia na temat “pacyfikacji lokalnego rynku”. Ale jesli prawda jest, ze “Elbląg … dużo bardziej troszczy się o inwestora z zewnątrz, niż o przedsiębiorców, ktorzy tu na miejscu tworzą miejsca pracy …. Mówię szczególnie o braku ulg w podatkach.” , to bylby to kosmiczny nonsense. Przyznawanie ulg dla nowych firm, kiedy stare sa na skraju rentownosci to ekonomiczna paranoja. Moze by portel wyjasnil jak Elblag traktuje stare firmy a jak nowe.
fm (2002.01.21)

info

0  
  0
do m: Z pewnością miał Pan na myśli supermarkety, których w Elblągu nie brakuje, ale rozmowa dotyczy hipermarketów.
Z poważaniem Mleko (2002.01.21)

info

0  
  0
Przepraszam: czy ktoś widział w Elblągu SUPERMARKET???? Toż same budy i niby duże sklepy dla biedoty bo z zaopatrzeniem którego się za darmo nie weźmie.
K. (2002.01.22)

info

0  
  0
"Warto zauważyć, że holenderscy czy francuscy inwestorzy..." Pozwolę sobie zwrócić uwagę, że to Olenderscy osadnicy powołali faktorię, która do dziś Elbląg się nazywa. Jakoś przez tamte lata miastu się wiodło... Pana aktywność tłumaczę tylko jednym:wybory, wybory, a miejsc w Radzie będzie mniej...
POirytowany (2002.01.22)

info

0  
  0
Rozumiem opinie, że ludzie chca kupować taniej. To naturalne. Ale nie rozumiem, dlaczego sprzedaje się tereny uzbrojone, w centrum miasta, gdzie można by postawić na budownictwo mieszkaniowe. Może odwrócenie ról - mieszkania na Żeromskiego i Płk. Dąbka, a hipermarkety na Modrzewinę i Bielany? Wtedy będzie to faktyczna inwestycja, z nową infrastrukturą, nowymi instalacjami, a mieszkańcy będą mogli zbudować tańsze mieszkania w centrum, a nie taplać się w błocie na niezurbanizowanych terenach. Dzięki temu miasto coś zyska. A tak wszyscy mieszkańcy Elblaga płacą na nowe inwestycje - przecież remonty ul. Bema, czy nowa linia tramwajowa na Płk. Dabka idą z budżetu miasta. Taniej kupimy produkty (?), drożej zapłacimy za wodę, czynsz, śmieci... Co do argumentu o równości szans rodzimych przedsiębiorców i tych z kapitałem zachodnim...Nie ma równości. Zgoda na różnorakie ulgi dla nowo powstających przedsiębiorstw to zagranie "poniżej pasa". Praktyka wykazała, że zainteresowanie zachodnich inwestorów rozwijaniem i inwestowaniem w zakłady produkcyjne w Polsce mija niemal dokładnie z chwilą, gdy ulgi wygasają. Przykłady lokalne : "Furnel", "Zamech"-ABB, teraz "EB". Więc albo bez tych ulg nie da się konkurować na rynku, albo rzeczywiste cele inwestorów są inne, m. in. pozbycie sie konkurencji i zapewnienie rynków zbytu dla swoich rodzimych produktów.
Argonauta (2002.01.22)

info

0  
  0
do m: A w jakim mieście mieszkasz????
Kacper (2002.01.22)

info

0  
  0
Ad vocem do Argonauty: Polityka pozyskiwania kapiatłu zachodniego do naszych rodzimych firm (ABB itp.) polegała na tym, że kapitał zachodni przejmuje funkcjonujące przedsiębiorstwa z dobrodziejstwem inwentarza (przerost zatrudnienia, przestarzały park maszynowy itp.). Po okresie ochronnym (to było zapisane w umowach prywtyczacyjnych) firmy miały funkcjonować na zasadach rynkowych (czytaj: być rentownymi) i tak się stało (restrukturyzacja zatrudnienia). Dotknęło to pracowników i społeczność lokalną, ale każdy kto choć trochę zna się na biznesie mógł to przewidzieć. Stawia sie często zarzut, że kapitał obcy nas wykupił. Było to celowe działanie rządu, bo albo obcy kapitał przejmuje funkcjonujące (przewżnie nie najlepiej) przedsiębiorstwa z ludzimi, budynkami itd. i gwarantuje tak naprawdę dalsze funkcjonowanie tych firm (choć odchudzonych) lub w chodzi w inwestycje typu green field (np. FELKSTRONICX) i buduje obok starego zakładu zupełnie nowy. Zapewniam,że ten stary po roku "padałby" zupełnie. Co byłoby lepsze?
POirytowany (2002.01.22)

info

0  
  0
Do POirytowanego, zawsze wydawało mi się, że Elbląg na spółę z Krzyżakami założyli lubeczanie! Druga sprawa, ciekawe jak faceci RG "Żuławy" wyliczyli sobie utratę 1000 miejsc pracy w drobnym handlu z okazji otwarcia hipermarketu?
Zgrywus (2002.01.22)

info

0  
  0
Hipermarket powinien by wybudowany ju| kilka lat temu w Elblagu i nie dlatego ze brakuje u nas sklepów, czy supermarketów, tylko dlatego, ze kapital nie bylby wyworzony z Elblaga. Czy istnieje jakis Elblazanin ktory nie byl w jakims hipermarkecie w Trojmiescie tylko daltego zeby go zobaczyc? A swiateczne zakupy na talony, coraz wiecej firm fundowaly talony w hipermarketach trojmiejskich, a jak by byl juz u nas taki punkt pieniadze zostawalyby w Elblagu. A male lokalne sklepiki nie upadna tak szybko, wiekszosc ludzi woli male osiedlowe sklepiki u pani Krysi...
Martyna (2002.01.22)

info

0  
  0
Panie Filaszkiewicz jako dawca pracy zatrudni Pan bezrobotnego to zrobi porządek z żółtymi papierami porozrzucanymi przed Pana szopą handlową
kolejarz (2002.01.22)

info

0  
  0